Debiutancka asysta Kamińskiego w Wolfsburgu. Świetny występ Polaka

Jakub Kamiński wystąpił w sobotnim meczu VFL Wolfsburg z VfB Stuttgart i popisał się premierową asystą. Były gracz Lecha coraz śmielej przebija się do podstawowego składu drużyny Nico Kovaca. Polak grał do 76. minuty, a jego zespół wygrał 3:2.

Jakub Kamiński pojawił się w wyjściowej jedenastce i szybko dał o sobie znać. Już 23. minucie gry wykazał się kluczowym podaniem, które otworzyło drogę do bramki Stuttgartu. Błyskotliwym rajdem popisał się Omar Marmoush, podał do Polaka, a ten przyjął i na jeden kontakt oddał piłkę Egipcjaninowi. Napastnik huknął w dolny róg, nie dając szans bramkarzowi. W ten sposób Kamiński mógł cieszyć się z debiutanckiej asysty w nowym zespole. 

Zobacz wideo Lewandowski i Salihamidzić pod szatnią. Wyjątkowe ujęcia

Niezły mecz Jakuba Kamińskiego. Premierowa asysta i 76 minut na boisku

Akcja Marmousha z Jakubem Kamińskim dała Wolfsburowi wyrównanie. Minutę wcześniej wynik otworzył bowiem Serhou Guirassy. Gracze Nico Kovaca poszli za ciosem i podwyższyli na 2:1 po bramce Maximiliana Arnolda, ale na przerwę schodzili przy remisie 2:2, bo w doliczonym czasie gry wyrównał Konstaninos Mavrapanos.

Kamiński zszedł w 76. minucie. Zastąpił go 19-letni Amerykanin Kevin Paredes. Wcześniej grał całkiem niezłe zawody. Poza asystą miał 75 procent celnych podań i jeden udany drybling. Niestety zanotował też aż 12 strat. Tyle minut gry Polaka cieszy, tym bardziej że ostatnio nie dostawał ich aż tak wiele. W poprzedniej kolejce w przegranym 0:2 spotkaniu z Unionem Berlin zagrał jedynie 13, a przeciwko Eintrachtowi Frankfurt cały mecz przesiedział na ławce. Z kolei z FC Koeln dostał jedynie nieco ponad kwadrans.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Losy meczu ze Stuttgartem rozstrzygnęły się w samej końcówce, już po zejściu Kamińskiego. W doliczonym czasie drugiej połowy decydującą akcję zakończył Yannick Gerhardt, trafiając do pustej bramki. Wolfsburg odniósł zwycięstwo 3:2. Akcję z asystą reprezentanta Polski można obejrzeć poniżej od 2:51 s.

 

W tym sezonie Bundesligi Kamiński i jego koledzy nie radzą sobie najlepiej. Trzy oczka przed własną publicznością wyciągnęły ich właśnie ze strefy spadkowej. W tabeli zajmują aktualnie 13. pozycję. W ośmiu meczach zdobyli raptem osiem punktów. Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja Stuttgartu. Goście spadli na 15. miejsce i mają trzy punkty mniej.

Więcej o: