Złodzieje obłowili się w domu Thomasa Muellera. Stracił luksusową kolekcję

Kilka dni temu dom Thomasa Muellera został okradziony. "Bild" ujawnił, co ukradli złodzieje. Straty wyceniono na kilkaset tysięcy euro.

We wtorek Bayern Monachium pokonał FC Barcelonę 2:0 w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Tego samego dnia urodziny obchodził Thomas Mueller. Wydawało się, że będzie dobrze wspominał ten wyjątkowy dla niego dzień. Nic bardziej mylnego. Kiedy on był jeszcze na stadionie, do jego domu włamali się złodzieje.

Zobacz wideo Lewandowski wrócił do domu. Reakcja kibiców podzielona

Germany Soccer Champions LeagueSą przecieki z Bayernu ws. Nagelsmanna. Następca już czeka w pogotowiu

Dom Thomasa Muellera okradziony. Kilkaset tysięcy euro strat

O sprawie informował "Bild". Mueller o włamaniu dowiedział się zaraz po końcowym gwizdku. Właśnie dlatego nie chciał rozmawiać z dziennikarzami po spotkaniu, tylko od razu udał się do swojej posiadłości. Na początku poinformowano, że z domu skradziono gotówkę, biżuterię i inne kosztowności. Nie podano dokładnej wartości skradzionych przedmiotów, ale ma to być kwota "sześciocyfrowa".

Teraz Bild podaje więcej szczegółów. Okazuje się, że włamywacze nieźle się obłowili w domu piłkarza. Ukradli oni aż 17 luksusowych zegarków. Nadal trwa szacowanie strat. "Bild" pisze o 500 tysięcy euro, ale ta kwota najprawdopodobniej jeszcze wzrośnie. - Takie przestępstwa, w których nieznane osoby najeżdżają najbardziej prywatny obszar, naturalnie zakłócają poczucie bezpieczeństwa ludności. Pracujemy na pełnych obrotach, aby ich znaleźć – zapewnił rzecznik policji.

Całe Niemcy piszą o Gikiewiczu. Nikogo tak nie cenią. Całe Niemcy piszą o Gikiewiczu. Nikogo tak nie cenią. "Ten gość ma jaja"

Problem w tym, że na razie włamywacze pozostają nieuchwytni. Policja odebrała sygnał alarmowy z domu i kilka minut później była już na miejscu. Dziennikarze piszą, że na sąsiadujące pole uciekło co najmniej dwóch sprawców. Korzystając z ciemności zdołali zbiec z miejsca zdarzenia. Do poszukiwań zaangażowano nawet helikopter i psy tropiące. Złodzieje pozostają jednak na wolności.

Więcej o: