Po odejściu Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony drużyna Bayernu została bez typowej "dziewiątki". Co prawda do zespołu dołączył 30-letni Sadio Mane, jednak z pewnością nie można nazwać byłego zawodnika Liverpoolu klasycznym napastnikiem.
Wielu trenerów i ekspertów Bundesligi skrytykowało włodarzy "Bawarczyków" za to, że ci nie potrafili w odpowiednim momencie znaleźć następcy Lewandowskiego, a gra bez Polaka zaczyna być mało efektywna. Z tego powodu Bayern już teraz myśli nad sprowadzeniem gwiazdy, która miałaby trafić do Monachium w następnym roku.
Jak donoszą niemiecki "Bild" i amerykańska stacja "ESPN", Bayern Monachium poważnie interesuje się ściągnięciem do zespołu Harrego Kane'a w 2023 roku. Kontrakt angielskiego napastnika z Tottenhamem jest ważny do 30 czerwca 2024 roku, dlatego mistrzowie Niemiec mają nadzieję, że Kane nie przedłuży obecnej umowy i będzie chciał odejść z "Kogutów".
Kapitan reprezentacji Anglii zaliczył bardzo udany początek w rozgrywkach Premier League. 29-latek w sześciu meczach zdobył aż pięć bramek, a jego drużyna obecnie plasuje się na 3. miejscu w tabeli.
Początek sezonu w wykonaniu Bayernu Monachium jest przyzwoity, ale z pewnością daleki od ideału. Mistrzowie Niemiec po pięciu kolejkach zajmują 3. miejsce w tabeli z siedemnastoma bramkami na koncie, jednak dwa ostatnie mecze z Unionem Berlin i Borussią Mönchengladbach kończyły się remisem 1:1. Harry Kane mógłby stać się idealnym następcą Lewandowskiego, który przez lata gwarantował kilkadziesiąt goli w sezonie.