Bayern odczuł brak Lewandowskiego. Sensacyjna zmiana

Bayern Monachium zgubił pierwsze punkty w sezonie i przed własną publicznością tylko zremisował 1:1 z Borussią Moenchengladbach. Bawarczycy na potęgę marnowali okazje do trzelenia gola. "Wyraźnie odczuwa się nieobecność Lewandowskiego" - podsumował niemiecki dziennikarz Tobias Escher.

Bayern Monachium po imponującym początku sezonu zaliczył pierwszą wpadkę. W sobotę tylko zremisował z Borussią Moenchengladbach na własnym boisku 1:1. To wynik szczególnie rozczarowujący, jeśli spojrzymy na pomeczowe statystyki. Bawarczycy oddali aż 20 celnych strzałów na bramkę, jednak nie byli w stanie pokonać kapitalnie grającego Yanna Sommera. 

Zobacz wideo Lewandowski już czaruje. Stadion aż jęknął [SPORT.PL LIVE #31]

Bayern Monachium zgubił pierwsze punkty w sezonie. "Wyraźnie odczuwa się nieobecność Lewandowskiego"

Szwajcarski bramkarz właściwie w pojedynkę zapewnił swojej drużynie punkt na terenie mistrzów Niemiec. Obronił aż 19 strzałów i pobił tym samym rekord lig TOP5. - Wszyscy wiemy, że zawsze przeciwko nam gra mecz roku. Nie wszystkie nasze strzały były nie do zatrzymania, ale praktycznie niczego nie przepuścił - narzekał po meczu Thomas Mueller. 

Bartłomiej DrągowskiKoszmar Bartłomieja Drągowskiego i odkupienie. "Ciąży"

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Gracze Bayernu mogą narzekać na rywala, jednak faktem jest, że tym razem wyjątkowo razili nieskutecznością. Niemiecki dziennikarz Tobias Escher zauważył na Twitterze, że tym razem drużynie wyraźnie brakowało Roberta Lewandowskiego, który odszedł do FC Barcelony

"Dziś jest właściwie pierwszy mecz, w którym wyraźnie odczuwa się nieobecność Lewandowskiego. Bayern nie grał płynnie przez środek, co wynika też z kompaktowości Gladbach" - czytamy. 

Escher zwrócił też uwagę, że pod koniec meczu w ataku Bayernu wystąpił nawet Matthijs de Ligt, czyli... nominalny obrońca. Dziennikarz uważa, że Julian Nagelsmann tym samym "przyznał", że potrzebuje kolejnego ofensywnego gracza. W 85. minucie, gdy Holender zastąpił na placu gry Leroya Sane, na ławce rezerwowej został tylko jeden napastnik. Niedoświadczony 17-latek Mathys Tel

Nicola ZalewskiNicola Zalewski oceniony za Juventus - Roma. Jednoznacznie pozytywnie

Więcej o: