Co zrobił Neuer? Bayern rozbił rywali, ale stracił absurdalną bramkę

Bayern Monachium fantastycznie zaczął nowy sezon Bundesligi, bo od zwycięstwa z triumfatorem Ligi Europy aż 6:1. Jedyne, czego zabrakło gościom w meczu z Eintrachtem, to czystego konta. Monachijczycy stracili gola po kuriozalnym błędzie Manuela Neuera.

W ostatnich dziesięciu sezonach mistrzostwo Niemiec zdobywał Bayern Monachium. I już początek rozgrywek 2022/23 pokazał, że i w tym roku może się to nie zmienić. W 1. kolejce zespół Juliana Nagelsmanna podejmował Eintracht Frankfurt, co miało nie być łatwym zadaniem, w końcu są to triumfatorzy ostatniej edycji Ligi Europy. Przed tym spotkaniem prezes Eintrachtu żartował w rozmowie z dziennikarzem RTL, pytając "kim, do cholery, jest Mane?".

Zobacz wideo Dziennikarz Sport.pl kontra bramkarz Barcelony. Ale urwał. Bez szans [WIDEO]

ManeBayern świetnie sobie radzi bez Lewandowskiego. Już do przerwy było 5:0

Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak wyjątkowo okrutna dla gości. Sadio Mane trafił do siatki, a było to wtedy trzecie trafienie dla gości. Wcześniej bramki zdobyli Joshua Kimmich i Benjamin Pavard. Potem jeszcze dwa gole dołożyli Jamal Musiala oraz Serge Gnabry. I tak oto już po pierwszej połowie było 5:0 dla Bayernu.

Fatalny błąd Neuera. Wdał się w drybling i klops

Jedyne, co Eintracht mógł zrobić, to próbować jakkolwiek ratować honor. I udało mu się strzelić bramkę, choć w nieco kuriozalnych okolicznościach. W 64. minucie Neuer, w swoim stylu, był poza swoim polem karnym. Dostał piłkę od obrońcy i nie przyjął jej najlepiej. Zamiast jednak wybić ją daleko, postanowił się z nią odwrócić. Wypuścił sobie piłkę za daleko i jeszcze przegrał pojedynek bark w bark z Kolo Muanim. Francuz jak tylko dopadł do piłki, to od razu kopnął ją w stronę pustej bramki i tak wpisał się na listę strzelców. A Neuer może pluć sobie w brodę, że w takim meczu nie zachował czystego konta. Z drugiej strony, jeśli miał już popełnić taki błąd, to lepiej teraz, niż kiedy wynik jest na styku.

Karl-Heinz RummeniggeRummenigge: Nikt się nie zbliży się do wyników Lewandowskiego

Ostatecznie Bayern i tak wygrał różnicą pięciu goli. W 83. minucie drugiego gola zdobył Musiala i Bayern wygrał ostatecznie aż 6:1. Następne spotkanie zagra u siebie z Wolfsburgiem.

Więcej o: