Pozytywne wieści ws. przyszłości Puchacza. "Przesunął się parę szczebelków"

Tymoteusz Puchacz ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w tureckim Trabzonsporze. Były piłkarz Lecha Poznań teraz wrócił do Unionu Berlin. - Tymek przesunął się parę szczebelków w drabinie trenera - ujawnił Łukasz Wiśniowski w programie "International Level" na kanale Meczyki.pl.

Tymoteusz Puchacz po odejściu z Lecha Poznań do Unionu Berlin nie miał dobrego czasu. Nie rozegrał ani jednego oficjalnego spotkania w niemieckim zespole i w styczniu został wypożyczony do tureckiego Trabzonsporu. Tam radził sobie lepiej. Jaka przyszłość czeka Polaka po powrocie do Berlina?

Zobacz wideo

Tymoteusz Puchacz odejdzie z Unionu Berlin? "W tym tygodniu kluczowe spotkanie"

Latem Puchacz wrócił do Unionu Berlin i rozpoczął przygotowania do nowego sezonu z tym klubem. Reprezentant Polski liczy, że będzie odgrywał ważniejszą rolę w zespole Ursa Fischera. Jak ujawnił Łukasz Wiśniowski w programie "International Level" na kanale Meczyki LIVE, Polak w tym tygodniu ma odbyć rozmowę ze szkoleniowcem niemieckiego klubu. 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

W tym tygodniu Tymek ma mieć spotkanie z trenerem Ursem Fischerem na temat swojej przyszłości, więc to może być kluczowe. Ale ma być gotowy na to, żeby rywalizować o miejsce w składzie na 1. kolejkę Bundesligi - powiedział dziennikarz. 

Robert LewandowskiGikiewicz o kulisach rekordu Lewandowskiego. "Cztery dni zespół miał imprezę, pił"

Puchacz zostanie ponownie wypożyczony? Niewykluczone

Puchacz w Unionie rywalizuje o miejsce w wyjściowym składzie z Niko Giesselmannem. Zdaniem Wiśniowskiego Polak nieco przesunął się w hierarchii trenera Fischera. - Tymek przesunął się parę szczebelków w tej drabinie w oczach Ursa Fischera. - powiedział i na pytanie o wypożyczenie obrońcy odparł: - To wchodzi w grę.

Xavi HernandezRewolucja w Barcelonie. Jeden transfer i Xavi będzie "miał absolutnie wszystko"

- Ale te opcje wypożyczenia i odejścia gdzieś tam wisiały w powietrzu, nawet jedna z Bundesligi, ale na razie bez szczegółów, żeby nie palić tematów. I może tak być, natomiast na ten moment to jest rywalizacja dwóch ludzi o jedno miejsce, jednak Giesselmann jest oczywiście na lepszej pozycji w tej walce - zaznaczył Wiśniowski. 

Póki co nie zapadły oficjalne decyzje odnośnie przyszłości Puchacza. Polak z pewnością będzie chciał grać tam, gdzie będzie otrzymywał minuty. Wszystko w związku ze zbliżającym się mundialem.

Więcej o: