- Robert Lewandowski znakomicie odnalazł się w Bayernie Monachium i w każdym sezonie miał świetne statystyki. Wszyscy będziemy za nim bardzo tęsknić - powiedział były zawodnik i selekcjoner reprezentacji Niemiec, Juergen Klinsmann.
Kapitan reprezentacji Polski od kilku dni jest już zawodnikiem FC Barcelony. Hiszpański klub zapłacił za Lewandowskiego 45 mln euro plus pięć mln euro w bonusach, podpisał z nim czteroletni kontrakt, w który wpisał klauzulę odstępnego w wysokości 500 mln euro.
- W końcu przyszedł czas na kolejny krok w karierze, na nowe wyzwanie. To brzmi banalnie, ale nie chciałem za 10 lat stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie, że nie wyciągnąłem wszystkiego, co najlepsze z mojej kariery, że nie spełniłem marzenia o grze w lidze hiszpańskiej. Miałem w głowie to, że przyszedł odpowiedni moment na ten krok - tak decyzję o transferze tłumaczył Lewandowski.
Jego słowa dobrze zrozumiał Klinsmann. - W pewnym momencie zawsze dochodzisz do punktu, w którym stajesz się otwarty na nowe, szalone doświadczenia - skomentował były napastnik Bayernu Monachium, z którym zdobył Puchar UEFA i mistrzostwo Niemiec.
Klinsmann odniósł się też do słów trenera Bayernu - Juliana Nagelsmanna - który stwierdził, że "z Lewandowskim w składzie, rywalom być może było łatwiej przygotować się do meczu z Bayernem, który teraz będzie bardziej nieprzewidywalny".
- Nagelsmann, jak wielu trenerów młodego pokolenia, lubi grać bez klasycznej dziewiątki, stawiając na fałszywych napastników. Uważam jednak, że w końcu będzie musiał znaleźć podobne zastępstwo dla Lewandowskiego. Bayern gra takimi napastnikami od lat. Transfer Sadio Mane nie wystarczy. Jestem pewny, że w ciągu kilku dni kupią prawdziwego napastnika - zakończył Klinsmann.