Hoeness ogłasza kolejne transfery Bayernu. "Jeszcze nie skończyliśmy"

Uli Hoeness, były prezes Bayernu Monachium, przekonuje, że mistrzowie Niemiec jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa na rynku transferowym. - To jeszcze nie koniec - podkreśla, cytowany przez portal fcbinside.de.

Po długich negocjacjach Liverpool w końcu przystał na ofertę Bayernu Monachium za Sadio Mane. Senegalski skrzydłowy został w ubiegłym tygodniu zaprezentowany jako nowy piłkarz mistrzów Niemiec i stwierdził, że "od samego początku rozmów czuł ogromne zainteresowanie tym klubem".

Zobacz wideo Tymoteusz Puchacz wyjaśnia hejterów. "Jest coraz gorzej"

Jak się okazuje, to wcale nie musi być koniec transferów Bayernu Monachium w tym okienku transferowym. Uli Hoeness, były prezes Bayernu Monachium podkreśla, że "jeszcze będzie się działo". - Jesteśmy dobrze przygotowani do nadchodzącego sezonu. Nasz dyrektor sportowy Hasan Salihamidzić był bardzo zajęty podczas wakacyjnej przerwy. Ale to jeszcze nie koniec. Wygląda na to, że Julian Nagelsmann otrzyma bardzo dobry zespół - powiedział Hoeness, cytowany przez fcbinside.de.

Joshua KimmichJoshua Kimmich podpisał nową umowę reklamową... a Toni Kross się śmieje

Były prezes Bayernu Monachium skomentował także transfer Sadio Mane. - Nie robimy tego, by wysyłać sygnały. Robimy to, żeby wzmocnić nasz zespół. Sadio Mane to gracz, którego wszyscy zawsze ceniliśmy. Kiedy stało się jasne, że można go ściągnąć, wszyscy byliśmy entuzjastycznie nastawieni. W Bayernie nie ma nikogo, kto by nie chciał tego transferu - ocenił Hoeness.

50 mln euro może nie wystarczyć za Lewandowskiego

Nadal nieznane są losy Roberta Lewandowskiego. FC Barcelona złożyła w tym tygodniu trzecią ofertę za Polaka, ale władze Bayernu ponownie ją odrzuciły. Zdaniem Tobiasa Altschaeffla, 50 mln euro może być niewystarczające, by polski napastnik trafił do Hiszpanii. Tymczasem Lewandowski przebywa na Majorce i czeka na kolejne wieści. 12 lipca do treningów wraca Bayern Monachium. Niemieckie media przekonują, że napastnik może zastrajkować i nie pojawić się na pierwszym treningu zespołu. Polak chce rozpocząć przygotowania już z nowym klubem.  

Więcej o: