Lewandowski idzie na noże z Bayernem. "Może nie pojawić się więcej na treningu"

"Robert Lewandowski nie zamierza już zjawiać się na Saebener Strasse" - pisał niemiecki "Bild". W mediach znów pojawiają się informacje o "strajku" Polaka, ale władze Bayernu Monachium są spokojne. - To profesjonalista i zawsze zachowywał się, jak należy - powiedział Uli Hoeness.

Niemieccy dziennikarze wracają do tej samej retoryki i podają, że Robert Lewandowski może nie wstawić się na pierwszym treningu Bayernu Monachium. Przed kilkoma tygodniami pisano, że byłaby to forma strajku, który miałby wywrzeć presję na władzach klubu i przyspieszyć swój transfer do FC Barcelony. "Jeśli do transferu nie dojdzie, w skrajnym przypadku Polak nie pojawi się na treningu albo uda się na tzw. chorobowe" - czytamy w "Bildzie". 

Zobacz wideo Lewandowski numerem jeden na liście życzeń Barcelony? Potwierdza kataloński dziennikarz

Robert LewandowskiMarzą o duecie Lewandowski - Mbappe. PSG negocjuje z agentem Polaka

Robert Lewandowski będzie strajkował? Hoeness spokojny

Dziennikarze dodają też, że obecna sytuacja Roberta Lewandowskiego przypomina tą z 2013 roku, gdy napastnik nie chciał przedłużyć kontraktu z Borussią Dortmund, a rok później odszedł jako wolny zawodnik do Bayernu Monachium. Sytuację zaognia Maik Barthel, były agent Lewandowskiego, gdy napastnik współpracował jeszcze z nim i Cezarym Kucharskim. Jego zdaniem strajk jest bardzo prawdopodobny, bo taki sam temat poruszano właśnie przed odejściem z BVB. - Wierzę, że Robert może nie pojawić się więcej na treningach - powiedział Barthel. 

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Władze Bayernu wydają się być jednak spokojne, o czym przekonywał Uli Hoeness. - W ogóle się tym nie martwię. Robert ma ważną umowę. Postanowiliśmy, że nie pozwolimy mu odejść. Chyba że znajdziemy zastępstwo. Poza tym Robert nie ma żadnych wymówek, aby nie pojawić się na treningu - przekazał wiceprzewodniczący Bayernu Monachium

Działacz dodał też, że "Lewandowski to profesjonalista i zawsze zachowywał się, jak należy". Hoeness wciąż wierzy, że 33-latek wypełni swój kontrakt z Bayernem Monachium. Tego nie są tacy pewni Hiszpanie, którzy przyłapali Polaka w jednej restauracji z Xavim Hernandezem. Gerard Romero zaznaczył wprawdzie, że było to spotkanie towarzyskie, w gronie znajomych, jednak trudno w zaistniałej sytuacji uznać to za zupełny przypadek. 

Czesław Michniewicz i jego relacje z 'Fryzjerem' opisane w hiszpańskich mediachMichniewicz i "El Barbero" w hiszpańskich mediach. Na świecie coraz głośniej

FC Barcelona wciąż stara się spełnić wymagania Bayernu. W środę do klubu miała wpłynąć trzecia oferta za Lewandowskiego. Opiewa ona na 40 milionów euro, plus pięć kolejnych w bonusach. Być może ta kwota przekona władze Bayernu.  

Więcej o: