Lewandowskiego już nie ma? Bayern "zapomniał" o Polaku w filmie promocyjnym

Bayern Monachium podpisał umowę twórcą gry eFootball Konami. W związku z tym na oficjalnym profilu klubu na Twitterze pojawił się filmik promocyjny. Co ciekawe zabrakło na nim Roberta Lewandowskiego.

Robert Lewandowski w wielu ostatnich wywiadach informował o chęci odejścia z Bayernu Monachium. Polskim napastnikiem zainteresowana jest FC Barcelona, która miała już złożyć pierwszą ofertę w wysokości 40 milionów euro. Niemiecki zespół nie zamierza jednak rozstawać się ze swoim piłkarzem, a dyrektor sportowy klubu Hasan Salihamidzić poinformował, że oczekuje Lewandowskiego 12 lipca na pierwszym treningu w okresie przygotowawczym.

Zobacz wideo Lewandowski numerem jeden na liście życzeń Barcelony? Potwierdza kataloński dziennikarz

Bayern Monachium opublikował filmik promocyjny. Zabrakło na nim Lewandowskiego

Lewandowski mówił w rozmowie z "Bildem", że nie zamierza wchodzić w konflikt z Bayernem, ale sytuacja wydaje się zupełnie inna. Mistrz Niemiec w środę poinformował o podpisaniu kontraktu z KONAMI, twórcą gry eFootball. Na oficjalnym profilu klubu na Twitterze pojawił się filmik promocyjny. Kibice i dziennikarze bardzo szybko zauważyli, że brakuje na nim Roberta Lewandowskiego. Całe nagranie trwa blisko dwie minuty i pojawiają się tam wszystkie gwiazdy Bayernu oprócz reprezentanta Polski

Nieobecność Lewandowskiego na filmiku z pewnością nie jest przypadkowa. Działacze Bayernu nie odebrali dobrze jego słów o zamiarze odejścia. - Nie potrafię powiedzieć, dlaczego Robert wybrał taką drogę. Takie publiczne oświadczenia do niczego nie prowadzą. Robert dwa razy z rzędu został najlepszym piłkarzem w tym kraju, więc myślę, że powinien wiedzieć, co czeka go w Bayernie. Docenianie, którego brakowało Robertowi na Allianz Arenie, nie jest kwestią jednostronną - powiedział Oliver Kahn w rozmowie ze Sport1. 

Robert LewandowskiFC Barcelona złożyła trzecią ofertę za Lewandowskiego. Przełomowy moment

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Gra eFootball jest największym konkurentem na rynku dla serii FIFA. W obu produktach w ostatnim czasie doszło do wielu zmian. Gra wydawana przez KONAMI niedawno porzuciła swoją dotychczasową nazwę Pro Evolution Soccer. To samo już za rok spotka FIFĘ. Electronic Arts oraz FIFA zakończyły współpracę i od przyszłego roku gra będzie się nazywać EA Sports FC. 

Raphinha nie dla Barcelony. Leeds zgadza się na transfer za 65 mln funtówRaphinha nie dla Barcelony. Leeds zgadza się na transfer za 65 mln funtów

Więcej o: