Lewandowski i Haaland odchodzą. Hansi Flick żałuje, ale widzi też plusy

Bundesligę opuścił już Erling Braut Haaland, a wkrótce podobny los powinien spotkać Roberta Lewandowskiego. Co Hansi Flick sądzi o możliwym odejściu Polaka? - Szkoda, że doszło do takiej sytuacji - powiedział selekcjoner reprezentacji Niemiec w rozmowie z dziennikiem "Sport Bild".

Erling Braut Haaland był długo rozpatrywany przez władze Bayernu Monachium jako potencjalny następca Roberta Lewandowskiego. Ostatecznie Norweg dołączył do Manchesteru City za 60 milionów euro. Ta kwota jednak znacznie wzrośnie, jeśli pod uwagę weźmiemy prowizję dla agentów czy ojca Haalanda. - Odejście Haalanda i Lewandowskiego? Postrzegam to jako znaczne osłabienie reputacji i atrakcyjności Bundesligi. Znikają dwa główne powody do oglądania niemieckiej piłka za granicą - analizował Christopher Stall, ekspert ds. marki w rozmowie z portalem Watson.de.

Zobacz wideo Po meczu z Belgią. Kolejny gol przeciwko Polsce po stracie Roberta Lewandowskiego?

Hansi Flick krytykuje władze Bayernu Monachium. Chodzi o Lewandowskiego

Hansi Flick został zapytany przez dziennikarzy "Sport Bild" o możliwe odejście dwóch największych gwiazd Bundesligi - Erlinga Brauta Haalanda i Roberta Lewandowskiego. Selekcjoner reprezentacji Niemiec widzi w takim rozwiązaniu pewne plusy. - Uważam, że to pozwoli niemieckim piłkarzom się wykazać. Jest choćby Karim Adeyemi w Borussii Dortmund, ale to inny typ piłkarza. Ale w takim Bayernie trudno przewidzieć, jak chciałby grać Julian Nagelsmann. Ja nie mogę się doczekać rozpoczęcia nowego sezonu Bundesligi - powiedział Flick.

Selekcjoner kadry niemieckiej odniósł się też do transferu Roberta Lewandowskiego i skorzystał z okazji, żeby wbić szpilkę we władze Bayernu Monachium. - Miałem wspaniały czas z Robertem Lewandowskim w Bayernie Monachium. On wyglądał wspaniale w sezonie, w którym sięgnęliśmy po sześć trofeów. Robert to piłkarz światowej klasy, ale przede wszystkim absolutny profesjonalista. Szkoda, że doszło do takiej sytuacji - dodaje Flick.

Robert Lewandowski liczy na to, że uda mu się odejść do FC Barcelony, ale Bayern Monachium żąda 50 milionów euro za Polaka, najlepiej w jednej transzy. Hiszpański dziennikarz Jose Alvarez ujawnił, że Lewandowski jest gotów podjąć drastyczne kroki i może odmówić treningów w Bayernie, by doprowadzić do transferu. - Niestety nie mogę powiedzieć nic innego niż to, co ostatnio, głównie z tego względu, że za dużo się nie działo. Niestety, musiałbym powiedzieć to samo, co na tamtej konferencji - mówił Lewandowski po meczu z Belgią (0:1).

Więcej o: