Ojciec Haalanda zwodził Lewandowskiego ws. transferu? "Na 50 proc."

- Mój syn przejdzie do Bayernu na 50 procent - miał przekazać Robertowi Lewandowskiemu ojciec Erlinga Haalanda. Jak twierdzą niemieckie media, rozmowa ta upewniła polskiego piłkarza, że chce on odjeść z Bayernu Monachium.

Zamieszanie wokół transferu Roberta Lewandowskiego nadal nie schodzi z nagłówków niemieckich mediów. Polski napastnik potwierdził już, że chce opuścić Bayern, a najbardziej prawdopodobny byłby obecnie transfer do FC Barcelona. Władze Bawarczyków chcą zatrzymać napastnika w kadrze, jednak przygotowują się na ewentualną grę bez niego.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Ojciec Erlinga Haalanda kontaktował się z Robertem Lewandowskim. W tle transfer Norwega do Bayernu

Powodem, dla którego Lewandowski chce opuścić Bayern, miały być skomplikowane negocjacje z niemieckim klubem i chęć polskiego napastnika na zmianę otoczenia. Niektóre doniesienia wskazywały także na niezadowolenie Lewandowskiego z powodu chęci pozyskania Haalanda przez Bayern.

Jak twierdzą niemieckie media, jeszcze w kwietniu wiele wskazywało na to, że Norweg może trafić do drużyny z Monachium. Lewandowskiego o tym miał poinformować nawet... ojciec Erlinga Haalanda: - Mój syn przejdzie do Bayernu na 50 proc. - powiedział Alf-Inge Haaland polskiemu napastnikowi po wygranym przez Bayern 3:1 meczu z Borussią Dortmund, cytowany przez portal sport.de.

Informacja ta dodatkowo utwierdziła polskiego napastnika w przekonaniu, że chce on odejść z Bayernu. Finalnie wydarzenia potoczyły się jednak inaczej. Haaland w przyszłym sezonie będzie występował w Manchesterze City, a ekipa z Bawarii musi rozwiązać kwestię Lewandowskiego i rozglądać się za nowym napastnikiem. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wciąż nie jest znana za to przyszłość Roberta Lewandowskiego. Agent piłkarza i działacze Bayernu są, póki co zajęci wzajemnymi oskarżeniami w mediach. Niedawno dyrektor sportowy drużyny z Monachium Hasan Salihamidzić stwierdził, że polskiego piłkarzowi "namieszał w głowie" jego agent Pini Zahavi, na co ten odpowiedział, że reprezentant Polski decyzję o swojej przyszłości podjął sam, a on tylko reprezentuje jego interesy. - Tak jak David Alaba, Robert jest dorosłym facetem, który doskonale wie, czego chce. Z pewnością nie mieszam mu w głowie. Nie próbuję też na niego wpłynąć. Nigdy tego nie robię - powiedział Zahavi.

Lewandowski broni barw Bayernu od lipca 2014 roku. W tym czasie wystąpił w 374 spotkaniach, podczas których zdobył 344 gole i zaliczył 72 asysty. W poprzednim sezonie Bundesligi reprezentant Polski ponownie został królem strzelców z 35 trafieniami na swoim koncie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.