RB Lipsk zdobyło pierwsze trofeum w historii klubu po rzutach karnych

RB Lipsk zdobyło pierwsze trofeum w historii klubu! W sobotę piłkarze Domenico Tedesco pokonali po rzutach karnych SC Freiburg (1:1, k. 4:2), choć po godzinie gry nie tylko przegrywali 0:1, ale też grali w dziesiątkę po czerwonej kartce Marcel Halstenberg.

Dla jednych i drugich była to szansa na pierwsze trofeum w historii klubu. Freiburg w finale Pucharu Niemiec był po raz pierwszy. Zespół Christiana Streicha chciał zrewanżować się RB za odebranie miejsca w Lidze Mistrzów na finiszu Bundesligi. W Lipsku z kolei wierzyli, że "do trzech razy sztuka" i po przegranych finałach w latach 2019 i 2021, gdy RB było rozbijane kolejno przez Bayern Monachium (0:3) i Borussię Dortmund (1:4), tym razem uda się sięgnąć po DFB Pokal. 

Zobacz wideo Ondrasek deklaruje walkę o powrót do ekstraklasy. "Nigdzie się nie wybieram"

Freiburg miał wszystko, by wygrać, ale to RB Lipsk sięgnęło po puchar

Przez długi czas wszystko układało się pod Freiburg. W 19. minucie techniczny strzał Maximiliana Eggesteina zaskoczył Petera Gulacsiego i drużyna z Fryburga mogła cieszyć się z wyjścia na prowadzenie. 

Mało tego, jeszcze przed upływem godziny gry zespół Streicha grał w przewadze jednego zawodnika. W 57. minucie za faul na wychodzącym na czystą pozycję Lucasie Hoelerze z boiska wyleciał obrońca RB Lipsk Marcel Halstenberg. 

Freiburg jednak tak znakomitej okazji nie wykorzystał. W 76. minucie zagraną w pole karne długą piłkę zgrał głową Willi Orban, a akcję wślizgiem zamknął niezawodny Christopher Nkunku, doprowadzając w ten sposób do dogrywki. 

Robert LewandowskiNiemcy: Barcelona daje 32 mln euro za Lewandowskiego. Start negocjacji

W dodatkowym czasie gry Freiburg był bardzo bliski zwycięskiego gola, ale Ermedin Demirovic trafił tylko w słupek, a Janik Haberer w poprzeczkę bramki przeciwnika. W jednej z ostatnich akcji dogrywki z kolei w polu karnym faulowany był pomocnik RB Lipsk Dani Olmo, ale sędzia Sascha Stegemann nawet po interwencji VAR i podejściu do monitora nie zdecydował się na wskazanie na wapno.

Rzuty karne jednak w tym meczu przyszły i to w znacznie większej liczbie. Serię jedenastek jednak zdecydowanie lepiej wykonywali piłkarze RB Lipsk, którzy regularnie trafiali do siatki rywala. Po stronie Freiburga z kolei mylili się Christian Gunter (uderzył ponad bramką) i Ermedin Demirovic (trafił w poprzeczkę) i ostatecznie Puchar Niemiec trafił w ręce drużyny Domenico Tedesco. 

Więcej o: