Borussia Dortmund nagle zwalnia trenera. Enigmatyczny komunikat

Borussia Dortmund podjęła niespodziewaną decyzję o zakończeniu współpracy z dotychczasowym trenerem, którym był Marco Rose.

- Borussia Dortmund i trener Marco Rose kończą współpracę. To wynik intensywnej analizy sezonu w czwartek, w której oprócz Rose wzięli udział także Hans-Joachim Watzke (dyrektor generalny), Michael Zorc (dyrektor sportowy), Sebastian Kehl (szef działu zawodników) i Matthias Sammer (konsultant zewnętrzny).

Zobacz wideo Katastrofa Borussii Dortmund coraz bliżej. "Transfer Haalanda może być przesądzony. Idealny kierunek"

W tym sezonie Bayern Monachium sięgnął po 10. tytuł mistrza Niemiec z rzędu. Co więcej, triumf zapewnił sobie już na trzy kolejki przed końcem sezonu. Przez dekadę do Bawarczyków zbliżali się tylko zawodnicy Borussii Dortmund. W czasie, w którym Bayern dzielił i rządził w Bundeslidze, drużyna z Dortmundu aż sześciokrotnie meldowała się na drugim miejscu w tabeli, ale nigdy nie była w stanie pokonać odwiecznego rywala. W tym sezonie wydawało się, że Bayern  jest drużyna do ugryzienia, ale BVB było zbyt słabe, żeby się do nich zbliżyć. Klub doznał aż dziewięciu porażek, a do Bayernu stracił aż 8 pkt. 

- Ten dzień nie jest łatwy dla każdego z nas, ponieważ wzajemny szacunek między sobą był, jest i pozostaje wielki. Po sezonie, który z różnych powodów był niezadowalający, musieliśmy zdać sobie sprawę, że w wielu obszarach nie wykorzystaliśmy w pełni naszych możliwości – podkreśla Hans-Joachim Watzke.

Sensacyjne zwolnienie Rose

Zwolnienie Rose jest o tyle sensacyjne, że jeszcze kilka dni temu z klubu płynęły komunikaty, które przemycano w niemieckich mediach. Mówiły, że pozycja trenera jest bezpieczna i dostanie on drugą szansę na poprowadzenie drużyny. Miał jednak dostać kilka warunków, jak dobrą grę w pucharach, poprawę gry defensywnej czy poprawę sytuacji zdrowotnej piłkarzy, by nie dochodziło w klubie do tak wielu kontuzji jak w sezonie 2021/2022. A przypomnijmy, że Rose miał z tym tez sporo problemów w poprzednim klubie.  W piątek okazało się jednak, że drugiej szansy nie będzie. 

BVB zbroi się przed nowym sezonem

Borussia nie zamierza czekać bezczynnie na rozwój wydarzeń i już poszukuje wzmocnień dla drużyny. Władze klubu otrzymały spory zastrzyk finansowy po sprzedaży Erlinga Haalanda do Manchesteru City. Pieniądze zainkasowane za transakcję planują wykorzystać w zbliżającym się oknie transferowym. Latem do Borussii trafi między innymi piłkarz RB Salzburg Karim Adeyemi, za którego klub zapłaci 38 milionów euro. To właśnie w tym napastniku niemiecka drużyna widzi następcę Norwega. Do klubu trafi również Nico Schlotterbeck i Niklas Suele. Ostatni z wymienionych piłkarzy postanowił nie przedłużać kontraktu z Bayernem

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.