"Mrożący krew w żyłach przypadek". Niemcy ostrzegają Roberta Lewandowskiego

Niemieckie media ostrzegają Bayern i Roberta Lewandowskiego. Rozwód gwiazdora klubu z Monachium może mieć negatywne konsekwencje zarówno dla klubu, jak i dla napastnika. Niemcy analizują również, że najmocniej na rynku transferowym może Bayernowi przeszkodzić... Thomas Tuchel.

Niemieckie media rozpisują się o ewentualnych problemach Bayernu Monachium, które może wywołać chęć odejścia Roberta Lewandowskiego. Transfer Polaka analizowany jest na wszystkich możliwych polach, a o komentarz dotyczący polskiego napastnika poproszono m.in byłego piłkarza Bundesligi - Andrzeja Juskowiaka. 

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

"Mrożący krew w żyłach przykład dla Lewandowskiego"

- Mogę sobie wyobrazić, że Robert przejdzie do Barcelony. Ale byłoby to również ryzyko. Pytanie brzmi, czy poradzi sobie równie dobrze w lidze hiszpańskiej, jak w Bundeslidze. Przeprowadzka Messiego do Paryża, to mrożący krew w żyłach przykład dla Lewandowskiego. W Barcelonie gra była dostosowana do Messiego. Miał kolegów z drużyny, którzy grali z nim perfekcyjnie, strzelali dużo bramek. Teraz nie układa mu się zbyt dobrze w Paryżu i cierpi na tym jego wizerunek - mówi Andrzej Juskowiak w rozmowie ze "SportBildem".

Niemcy zastanawiają się również, jak mogłaby wyglądać sytuacja Lewandowskiego, gdyby jednak nie odszedł z Bayernu w letnim oknie transferowym. Niektórzy twierdzą, że mogłoby to mieć bardzo zły wpływ na drużynę, bo przez najbliższy rok trwałyby dyskusję, gdzie trafi Lewandowski. To mogłoby mieć również negatywne konsekwencje dla samego napastnika, który mógłby nie być tak zmotywowany, jak dotychczas. 

- Będzie zły przez tydzień, ale potem będzie miał ochotę strzelać gole i znowu wygrywać z Bayernem. Potrafi znosić negatywne myśli, które go paraliżują. Doskonale wie, że zaszkodziłaby mu nieostrożność i ciągłe publiczne narzekania. Jestem w 100 procentach pewien, że Robert wywiąże się ze swojego kontraktu właściwie i będzie strzelać tyle, co wczesniej - dodaje Andrzej Juskowiak w rozmowie z "SportBild".

Chelsea może przeszkodzić Bayernowi. 

Bild dodaje, że plany ewentualnego zastąpienia Lewandowskiego w Bayernie może utrudnić Thomas Tuchel. "Tuchel szuka piłkarzy na podobnie pozycje, jak Bayern. Pilnie potrzebuje zastępstwa w obronie oraz wzmocnień w ofensywie. Elastyczny styl gry Tuchel jest też podobny do stylu Nagelsmanna". Dodatkowo zarówno Bayern, jak i Chelsea raczej nie będą wydawać sporych pieniędzy na nowych piłkarzy, dlatego będą szukać transferowych okazji. - Nie chcę myśleć o negatywnych scenariuszach. Będziemy konkurencyjni, zobaczymy na jakim poziomie - powiedział niedawno Tuchel. 

Manuel Neuer czeka na rozwój wypadków

"Kicker" informuje również, że decyzji ws. przedłużenia kontraktu nie podjął jeszcze Manuel Neuer. Bramkarz Bayernu dalej się waha. Dla 36-latka szczególnie ważne jest, jak będzie wyglądał przyszły skład. Piłkarz liczy na to, że klub będzie konkurencyjny na arenie międzynarodowej. Ewentualne odejście Lewandowskiego mogłoby tu sporo namieszać, gdyby Bayernowi nie udało się szybko znaleźć godnego następcy. Cały czas też nie jest pewne, jak rozstrzygnie się sprawa z kontraktem Serga Gnabrego, oraz kto wzmocni defensywę Bayernu. 

Ponadto Neuer przywiązuje dużą wagę do kontynuowania współpracy z Tonim Tapaloviciem, która rozpoczęła się w 2011 roku. 41-latek, awansowany na asystenta przez byłego trenera Hansiego Flicka, ponownie będzie w tym sezonie trenerem bramkarzy. Zdaniem Kicker.de Neuer nie narzuca sobie presji czasowej i może rozpocząć nowy sezon nawet przed przedłużonego kontraktu (ten wygasa 30 czerwca 2023 roku)

Więcej o: