Hoeness krytykuje Olivera Kahna za sprawę Lewandowskiego. "Musi się zmienić"

Nadal nie wiadomo, czy Robert Lewandowski pozostanie w Bayernie i wypełni kontrakt do końca, czyli do czerwca 2023 r. Oliver Kahn zarzeka się, że "nie ma piłkarza, który byłby ponad klubem" i Polak będzie musiał pozostać w Bayernie. Niemieckie media zaczęły go jednak krytykować za jego pasywną postawę w ostatnich miesiącach, co mogło doprowadzić do poważnego kryzysu w klubie.

Nadal nie wiadomo, gdzie Lewandowski będzie kontynuował karierę. Po ostatnim meczu polski napastnik przyznał, że to mógł być jego ostatni mecz w barwach Bayernu. Tymczasem Oliver Kahn, prezes mistrzów Niemiec, podkreśla, że Lewandowski nie odejdzie z klubu przed końcem kontraktu.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

- Znamy to panikarstwo z przeszłości. To nie jest coś, co przyprawia nas o ból głowy. Złożyliśmy ofertę jego agentowi. Odrzucił ją. Ma prawo. Fakty są takie: Robert ma kontrakt i go wypełni. Basta! - mówił Oliver Kahn. Te słowa sprawiły jednak, że niemieckie media zaczęły krytykować legendarnego bramkarza za jego postawę.

Robert LewandowskiLewandowski o krok od transferu. Moretto: Zahavi dogadał się z Barceloną

Niemcy krytykują Kahna. Wytykają mu brak komunikacji

"Bild" zauważa, że Kahn mówi o odrzuceniu oferty przez agenta Lewandowskiego. Z kolei polski napastnik jest zdania, że nie otrzymał żadnej propozycji przedłużenia kontraktu. Niemcy podkreślają, że największym problemem Kahna, odkąd został prezesem Bayernu Monachium, jest brak komunikacji z jego strony. Nigdy nie zabierał głosu w kluczowych momentach, nie komentował najważniejszych tematów wokół Bayernu, co sprawiło, że każdą sytuacją kryzysową zarządzał Julian Nagelsmann, trener mistrzów Niemiec.

Tę sytuację komentował na łamach "Bilda" Uli Hoeness, honorowy prezydent Bayernu. Jego zdaniem Kahn jest za bardzo wycofany, przez co rolę "ministra spraw zagranicznych" musiał pełnić właśnie Nagelsmann. - To musi się zmienić w najbliższych latach. Nie może być tak, że trener przejmuje stery w klubie - powiedział Hoeness cytowany przez "Bilda".

Robert LewandowskiLahm żałuje, że Lewandowski odchodzi. "To już dwóch światowej klasy piłkarzy"

Zdaniem Hoenessa, to właśnie rządy Kahna miały sprawić, że Lewandowski zaczął dyktować warunki w dyskusjach o przedłużeniu kontraktu. Choć Kahn zarzeka się, że "nie ma piłkarza, który jest ponad Bayernem", to całe planowanie letniego okienka transferowego zależy teraz od decyzji Lewandowskiego. Natychmiast pojawiły się głosy, że Karl-Heinz Rummenigge nie pozwoliłby sobie na doprowadzenie do podobnej sytuacji.

Więcej o: