Wzorowe zachowanie Rafała Gikiewicza. Pierwszy ruszył koledze na pomoc

W ostatnim spotkaniu tego sezonu FC Augsburg pokonał Greuther Fuerth 2:1. W trakcie rywalizacji doszło do niecodziennej sytuacji, której bohaterem został bramkarz zwycięskiej drużyny Rafał Gikiewicz. Polak nie czekał na pomoc służb medycznych dla zespołowego kolegi i sam chwycił za nosze.

W sobotę odbył się mecz 34. kolejki Bundesligi pomiędzy FC Augsburg i Greuther Fuerth. Całe 90 minut na bramce pierwszej z wymienionych drużyn spędził Rafał Gikiewicz. Polak nie był nieomylny w spotkaniu i przepuścił jedno trafienie. Ostatecznie drużyna Markusa Weinzierla zwyciężyła w ostatnim meczu 2:1. 

Zobacz wideo Vuković nie może narzekać na brak ofert. "Z odbieraniem telefonu nie mam problemu"

Rafał Gikiewicz popisał się wzorową postawą. Bramkarz popędził z noszami w kierunki kontuzjowanego kolegi

Choć 34-latek nie zapisał na swoim koncie żadnej fenomenalnej obrony, to i tak jest na ustach kibiców. A wszystko za sprawą jego zachowania w pierwszej połowie spotkania. Polak zaprezentował się z niesamowitej strony jako człowiek i członek drużyny. 

Niespełna dziesięć minut przed zakończeniem pierwszej odsłony meczu na stadionie WWK Arena doszło do groźnego wypadku z udziałem dwóch zawodników. Przy jednej z akcji napastnik Greuther Fuerth Jessic Ngankam zderzył się głową z pomocnikiem FC Augsburg Niklasem Dorschem. Najbardziej ucierpiał kolega zespołowy Rafała Gikiewicza. Niemiec padł na boisko i długo nie był w stanie się z niego podnieść. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Robert LewandowskiLewandowski ukradł show Bayernowi. Media piszą tylko o możliwym odejściu Polaka

Co więcej, służby medyczne nie śpieszyły z udzieleniem pomocy piłkarzowi gospodarzy. W odpowiedzi na opieszałość lekarzy Gikiewicz sam podbiegł po nosze i ruszył w kierunku poszkodowanego kolegi. Gest polskiego bramkarza docenili kibice zasiadający na trybunach. Również realizator kamery dostrzegł wzorowe zachowanie 34-latka i pokazał widzom całą interwencję. Finalnie Niklas Dorsch opuścił pole gry, a jego miejsce zajął Carlos Gruezo. 

Świetna statystyka Gikiewicza w Bundeslidze

Polski bramkarz wystąpił w tym sezonie we wszystkich 34 ligowych spotkaniach, za każdym razem przebywając na murawie od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego. Gikiewicz może pochwalić się również dziewięcioma czystymi kontami. To robi szczególne wrażenie, tym bardziej że 34-latek występuje w barwach drużyny, która od niemal początku sezonu walczyła o utrzymanie w lidze - cel ten ostatecznie osiągnęła. 

Julian Nagelsmann i Robert LewandowskiNagelsmann chce Lewandowskiego na kolejny sezon: "Jego kontrakt jest ważny"

Więcej o: