Marcel Lotka wszedł do bramki Herthy Berlin w drugiej części sezonu Bundesligi, korzystając z urazów pozostałych bramkarzy. Lotka wcześniej grał głównie w czwartoligowych rezerwach, a teraz zachwyca Felixa Magatha, trenera Herthy. - Jego rozwój jest rewelacyjny. Szkoda by było, gdyby tak utalentowany bramkarz, który wysunął się teraz na pierwszy plan, musiałby zrezygnować z wywalczonej pozycji. Lotka jest jak Oliver Kahn, ponieważ ma odwagę, która dawniej cechowała Olivera - mówił trener zespołu ze stolicy Niemiec.
Marcel Lotka zdecydował się podpisać kontrakt z Borussią Dortmund na przełomie lutego i marca tego roku. Pod koniec kwietnia Hertha skorzystała jednak z klauzuli, dzięki której umowa Lotki z berlińczykami jest ważna rok dłużej. "Bild" pisał, że sprawa ma trafić do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS). Prawnik Philipp S. Fischinger uważa, że umowa Lotki z BVB jest ważna. - W kwestii Herthy pojawia się pytanie, czy poprzednia umowa faktycznie została przedłużona. Do tej pory nie było orzeczenia sądu ws. jednostronnych klauzul - powiedział prawnik na łamach "Kickera".
Fischinger uważa, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest pozostanie Lotki w Berlinie.
- Może minąć dużo czasu, zanim będzie podjęta wiążąca decyzja w sądzie. Moim zdaniem Hertha Berlin zapłaci pewną kwotę Borussii Dortmund, aby ta wypowiedziała umowę z Lotką. BVB nie będzie zainteresowane trzymaniem zawodnika w Dortmundzie wbrew jego woli. To będzie kwestia pieniędzy - dodaje niemiecki prawnik.
Marcel Lotka zagrał dziesięć meczów w tym sezonie Bundesligi, w których dwukrotnie zachował czyste konto. Jeśli poprzednia klauzula zostanie utrzymana w mocy, to umowa Lotki z Herthą będzie ważna do końca czerwca 2023 roku.
Hertha Berlin zdobyła 33 punkty i zajęła szesnaste miejsce w tabeli. Zagra w barażach o pozostanie w Bundeslidze