Barcelona daje Lewandowskiemu to, czego nie dał mu Bayern. Kosztowna operacja

Coraz więcej wskazuje na to, że Robert Lewandowski tego lata zmieni otoczenie. W obliczu niechętnego podpisania przez Polaka zaledwie rocznego kontraktu z Bayernem oficjalną propozycję szykuje dla niego FC Barcelona, która jest gotowa zaoferować mu 3-letnią umowę.

Najnowsze doniesienia dziennika "Kicker" kompletnie zmieniają to, o czym mówiło się od kilku tygodni. Robert Lewandowski podobno zdecydował się na opuszczenie Bayernu Monachium tego lata na rzecz FC Barcelony, która rzekomo ma mu zaoferować to, czego nie dostaje w Bawarii.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie Wybierz serwis

Za najgorszy od pół wieku wynik Legia dostanie od ekstraklasy tyle, co pucharowiczZa najgorszy od pół wieku wynik Legia dostanie od ekstraklasy tyle, co pucharowicz

Lewandowski nie chce rocznego kontraktu

Zgodnie z informacjami niemieckich mediów, kapitan reprezentacji Polski nie tylko wyjaśnił władzom Bayernu, że nie przyjmie oferty przedłużenia kontraktu o zaledwie rok, ale także ogłosił, że będzie chciał odejść z klubu tego lata. Polak rzekomo domagał się propozycji co najmniej dwuletniej oferty, której jednak się nie doczekał.

Lewandowski mógł pójść śladem Thomasa Muellera i Manuela Neuera - pierwszy z nich podpisał już nowy roczny kontrakt, zaś drugi ma tego dokonać w najbliższym czasie. Polak nie chciał się jednak na to zgodzić, przez co plotki o jego odejściu do FC Barcelony mogą stać się prawdą.

Duże pieniądze za Lewandowskiego

W świetle obecnych wydarzeń, Katalończycy kuszą 33-latka trzyletnią umową. Dzięki sprzedaży Philippe Coutinho do Aston Villi, Barca zyskała spory budżet, który może zagospodarować na kontrakt dla Lewandowskiego. Jeszcze większe środki mogą się pojawić w sytuacji, gdy Frenkie de Jong odejdzie do Manchesteru United.

Jedno jest pewne - sprowadzenie Polaka przez Barcę byłoby kosztowną operację, biorąc pod uwagę trzyletni kontrakt z wysoką pensją, a także samą kwotę transferu. Mówi się, że Bayern mógłby zarobić na sprzedaży 33-latka około 40 milionów euro.

Erling Haaland"Haaland jadł jak koń". Anglicy dotarli do nawyków żywieniowych napastnika

Bayern ponoć może się zgodzić na sprzedaż swojej największej gwiazdy, o ile uda mu się znaleźć jakościowego następcę. Póki co wiadomo jedynie, że do klubu wróci Joshua Zirkzee, który w tym sezonie na wypożyczeniu w Anderlechcie rozegrał 35 meczów i strzelił 16 goli.

Więcej o: