Lewandowski czeka, Bayernowi kończy się cierpliwość. Salihamidzić: Mamy ograniczenia

- Zobaczymy, co się stanie - powiedział Hasan Salihamidzić, dyrektor sportowy Bayernu Monachium o sytuacji Roberta Lewandowskiego. Polak wciąż nie przedłużył kontraktu z mistrzami Niemiec, a zdaniem hiszpańskich mediów na transfer naciska FC Barcelona. Działacz dał do zrozumienia, jakby władzom klubu kończyła się cierpliwość.

- Będziemy prowadzić rozmowy. Mieliśmy już kilka. A teraz zobaczymy, co się stanie - mówi Hasan Salihamidzić cytowany przez niemiecki dziennik "Sport BILD". W przeszłości władze Bayernu Monachium niejednokrotnie mówiły, że nie pozwolą odejść Robertowi Lewandowskiemu, jednak od kilku tygodni nie słychać o żadnych postępach ws. nowego kontraktu Polaka. 

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Bayern nie chce dać więcej Lewandowskiemu? "Mamy ograniczenia"

Kolejne wątpliwości ws. przyszłości Lewandowskiego w Bayernie Monachium wzbudza wypowiedź dyrektora sportowego. - Mamy ograniczenia - cytuje wypowiedź Salihamidzicia niemiecki "Bild". Jak podaje źródło, zdanie to padło po zdobyciu 10. z rzędu mistrzostwa Niemiec. Bayern świętował wygranie Bundesligi w niedzielę, 8 maja. 

Real Madryt fetuje gola, który dał mu awans do finału Ligi MistrzówOficjalnie: UEFA wprowadza rewolucyjne zmiany w LM. Po pierwsze: Więcej drużyn

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Barcelona jest w stanie zapłacić 40 milionów za Polaka

Według medialnych doniesień doradca Roberta Lewandowskiego, Phil Zahavi, skontaktował się z przedstawicielami FC Barcelony i poinformował, że Bayern jest świadomy sytuacji kontraktowej swojego piłkarza. Zdaniem Zahaviego Bawarczycy mają niedługo rozpocząć negocjacje z Katalończykami w sprawie potencjalnego transferu napastnika. Media dodają, że wynagrodzenie Polaka w Hiszpanii miałoby wynosić od 30 do nawet 35 milionów euro rocznie.

Grzegorz KrychowiakKrychowiak o Lewandowskim. "Jego zachowanie negatywnie wpływało na zespół"

FC Barcelona z kolei jest w stanie zapłacić za napastnika reprezentacji Polski maksymalnie 40 milionów euro. Hiszpańska gazeta "Sport" nazwała tę kwotę "progiem bólu". Władze Barcelony są optymistami, jeśli chodzi o negocjacje z Bayernem. Ponadto zdaniem Phila Zahaviego Bayern powinien zgodzić się na kwotę 40 milionów euro. 

Więcej o: