Nagelsmann zareagował na wyjazd piłkarzy na Ibizę. "Nie jestem ich tatą"

Ciąg dalszy zamieszania w Bayernie Monachium po imprezowym wypadzie piłkarzy na Ibizę. Na temat krótkich wakacji swoich graczy wreszcie wypowiedział się Julian Nagelsmann. - Nie jestem ich tatą - stwierdził Niemiec na konferencji przed meczem z VfB Stuttgart.

Piłkarze Bayernu Monachium w poprzedniej kolejce Bundesligi przegrali niespodziewanie 1:3 w wyjazdowym meczu z 1.FSV Mainz. Na gwiazdorów spadła krytyka za styl gry, a także to, co zrobili niemal od razu po zakończeniu spotkania. Większość z nich udała się na Ibizę, by wziąć udział w imprezie z okazji wywalczonego już wcześniej mistrzostwa Niemiec. 

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Julian Nagelsmann zabrał głos na temat wyjazdu piłkarzy na Ibizę. "Nie jestem ich tatą"

W gronie imprezowiczów znalazł się także Robert Lewandowski. Zdaniem niemieckich mediów w wypadzie do Hiszpanii nie wzięli udziału, tylko Thomas Mueller, Kingsley Coman, Dayot Upamecano i Bouna Sarr. Na piłkarzy spadła lawina krytyki, a w Bayernie zapanował chaos. Okazało się bowiem, że nawet Julian Nagelsmann do ostatniej chwili nie miał pojęcia, że jego podopieczni zamierzają urządzić sobie wakacje, gdy sezon jeszcze nie dobiegł końca. O ich planach dowiedział się dopiero na dwa dni przed meczem z Mainz

Klub-mem miał z hukiem spaść z Serie A, teraz jest najlepszyKlub-mem miał z hukiem spaść z Serie A, teraz jest najlepszy

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Piłkarzy bronił natomiast dyrektor sportowy Hasan Salihamidżić. - W zeszłym tygodniu zawodnicy poinformowali nas, że chcieliby spędzić dwa dni wolne w grupie na Ibizie. Przyjęliśmy to jako środek budowania atmosfery zespołu - powiedział, cytowany przez "Kickera". 

Niesmak jednak pozostał, a Nagelsmann musiał zareagować. 34-latek po powrocie piłkarzy zwołał zebranie drużyny w szatni. Jak podaje SPORT1, wygłosił przemówienie, którego przesłanie było jasne: oczekuje zdecydowanej reakcji po wstydliwej porażce z FSV Mainz. Chce by zespół zakończył sezon, jak na mistrza przystało. Dlatego też liczy na zwycięstwa w meczach z VfB Stuttgart i Wolfsburgiem. 

W piątek Julian Nagelsmann wziął natomiast udział w konferencji prasowej przed niedzielnym meczem ze Stuttgartem. Trener zabrał po raz pierwszy głos na temat zachowania jego piłkarzy. - Zasadniczo Brazzo (przydomek Hasana Salihamidzicia - przyp. red.) powiedział już wszystko na ten temat. Nie muszę dodawać do wszystkiego moich dwóch groszy. Nie jestem tatą piłkarzy. Jestem odpowiedzialny za sport i wywiązałem się ze swojej odpowiedzialności - powiedział 34-latek. - Moim zadaniem jest ułożenie planu treningowego i kontrolowanie obciążenia. Wszyscy nasi gracze są wystarczająco dorośli i pełnoletni. Mogą swobodnie decydować, co robić w wolnym czasie - dodał. 

Wisla Krakow - Arka GdyniaPaweł Brożek wrócił do Wisły Kraków. Nowa rola

Więcej o: