Najdroższy gwizdek w historii. Sędzia zagwizdał i musiał zapłacić 2500 euro

"To sprawa, która wywołuje ogólnokrajową sensację" - pisze niemiecki Kicker. Tamtejsze media opisują niecodzienny spór sędziego piłkarskiego i jednego z zawodników. Sprawa trafiła do sądu, a wszystko zaczęło się od zwykłego gwizdka.

Trzy i pół roku temu w niemieckiej lidze okręgowej odbyło się spotkanie Sonnenberg II – Klarenthal II. W pewnym momencie na boisku doszło do małej awantury, w której udział brali piłkarze obu zespołów. Sędzia tamtego spotkania, pan Pierre Hackler, chciał rozgonić zawodników i użył w tym celu gwizdka. Ten gwizdek, jak się okazało, sporo go kosztował.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Pini Zahavi i Robert LewandowskiAgent Lewandowskiego naciska na szybki transfer. "Oczywiste powody"

Najdroższy gwizdek w historii? Sędzia zagwizdał i musiał zapłacić 2500 euro

Jeden z piłkarzy Klarenthal, który stał blisko sędziego stwierdził bowiem, że na skutek gwizdka doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu, a konkretniej chodzi o trwałe uszkodzenie słuchu. Piłkarz potraktował sprawę bardzo poważnie i ta trafiła do sądu. Proces karny zakończył się w 2020 roku i sędzia Hackler został skazany na 80 godzin prac społecznych. Karę już odbył, ale to nie był koniec jego kłopotów. Pozostał jeszcze proces cywilny. W nim poszkodowany piłkarz domagał się od sędziego odszkodowania w wysokości pięciu tysięcy euro. W kwietniu odbyła się rozprawa, która zakończyła się ugodą.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

- Sędzia na początku uśmiechnął się do całej sprawy, więc pomyślałem, że może to skutkować uniewinnieniem. Ale miałem wrażenie, że nie chce przedłużać całego procesu, więc zaproponował nam ugodę – powiedział Hackler cytowany przez "Kickera". Ostatecznie będzie musiał zapłacić piłkarzowi 2500 euro. - Rozmawiałem o tym z moim prawnikiem i obliczył, że jeśli będę sądził się dalej, to może to być drogie. Więc po prostu przełknąłem gorzką pigułkę. To był chyba najdroższy gwizdek w Niemczech – dodał. Jak informują niemieckie media, koszty dalszych procesów mogły sięgnąć nawet 60 tysięcy euro.

Germany Soccer BundesligaBayern ma dość rozmów z Gnabrym. Ostateczna oferta dla gwiazdora

Mimo wszystko sędzia nadal uważa, że jest niewinny, a cała sytuacja jest kuriozalna. Dodał też, że nie otrzymał wsparcia ze strony heskiego związku piłki nożnej (HFV). - Muszę latami ratować tyłek i mam nadzieję, że nie będę miał kryminalnej przeszłości za wolontariat. I nie było wsparcia ze strony związku. To po prostu smutne. Dobrze by było, gdyby przyszli i powiedzieli: "Jesteśmy przy naszych sędziach. Jak możemy was wesprzeć, pomóc?" – powiedział Hackler, chociaż federacja zaprzeczyła, że nie wspierała jednego ze swoich arbitrów.

Pierre Hackler nie będzie już sędziował meczów. Arbitrem jest od 1997 roku, a na swoim koncie ma setki meczów w amatorskiej piłce. - To była moja pasja od 25 lat. Ale to konieczne. W przeciwnym razie zrobiłbym z siebie głupca. Co powinienem zrobić? Uciekać z każdym gwizdkiem, aby nikomu nie przeszkadzać? Tak się nie da – tłumaczy.

Więcej o: