Bayern Monachium okazał się lepszy od Borussii Dortmund w szlagierze niemieckiej Bundesligi. W sobotę podopieczni Juliana Nagelsmanna wygrali na własnym boisku 3:1. Bramki zdobyli Serge Gnabry, Robert Lewandowski i Jamal Musiala. Honorowe trafienie dla przyjezdnych zanotował natomiast Emre Can.
Dzięki tej wygranej Bayern zapewnił sobie zdobycie tytułu mistrzowskiego, już dziesiątego z rzędu. W sukcesie zespołu ogromny udział ma Robert Lewandowski. Polak zdobył w sobotę już swoją 33. bramkę w rozgrywkach Bundesligi w tym sezonie. Zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców.
Gola w hitowym spotkaniu nie zdobył natomiast Erling Haaland, choć jego starcie z Lewandowskim jak zwykle elektryzowało kibiców jeszcze na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Norweg tym razem musiał uznać wyższość napastnika Bayernu. Po zakończeniu meczu Lewandowski i Haaland podeszli do siebie na boisku, na co zwrócił uwagę m.in. oficjalny profil Bundesligi na Twitterze.
Dwaj wielcy rywale podali sobie ręce i serdecznie się uściskali. Ich gest zrobił wielkie wrażenie na obserwatorach. - Wielki szacunek między dwójką najlepszych na świecie - czytamy w opisie nagrania, które zamieszczono w mediach społecznościowych.
Być może był to ostatni pojedynek Roberta Lewandowskiego i Erlinga Haalanda na boiskach w Niemczech. Polak wciąż nie przedłużył umowy z Bayernem Monachium i możliwe, że latem zmieni klub. Wiele wskazuje na transfer do FC Barcelony. Haaland jakiś czas temu podjął już decyzję, że nie zostanie w Borussii Dortmund na kolejny rok. Na razie nie wiadomo jednak, gdzie ostatecznie przeniesie się 21-latek. W gronie faworytów do zakontraktowania piłkarza jest m.in. Manchester City.