Robert Lewandowski: Wow, to się dzieje naprawdę, to nie jest sen

- Czułem się kompletnie inaczej. Myślałem: "Wow, to się dzieje naprawdę, to nie jest sen. Nie siedzę na kanapie, tylko stoję na boisku, by zagrać w Lidze Mistrzów" - tak debiut w najważniejszych klubowych rozgrywkach na świecie wspomina Robert Lewandowski w wywiadzie dla oficjalnej strony UEFA.

- Piłka nożna odegrała największą rolę w moim dzieciństwie. Kiedy byłem mały, grałem w nią w każdej chwili. Myślałem o niej w każdej chwili. Wszystko, co robiłem, robiłem z myślą o osiągnięciu celu i spełnieniu marzeń. Tym była kariera profesjonalnego piłkarza - tak wywiad dla oficjalnej strony UEFA rozpoczął Robert Lewandowski.

Zobacz wideo Analizujemy rywali Polaków na MŚ. Na to musi być gotowy Czesław Michniewicz

Kapitan reprezentacji Polski opowiedział w nim nie tylko o początkach piłkarskiej kariery, ale też o momencie, w którym odchodził z Lecha Poznań. W 2010 roku Lewandowski zamienił ligę polską na Bundesligę, gdzie trafił do Borussii Dortmund. To w niej zadebiutował w Lidze Mistrzów.

- To była bardzo trudna decyzja, ale zdecydowałem, że muszę wyjechać za granicę. Chciałem udowodnić, że jestem wystarczająco dobrym piłkarzem i człowiekiem, by odnaleźć się w takim klubie jak Borussia Dortmund. Jestem bardzo wdzięczny za to, co osiągnąłem w trakcie grania tam. Tworzyliśmy historię tego klubu - powiedział Lewandowski.

Moment strzelenia golaW ostatniej chwili uratował remis. Bramkarz bohaterem [WIDEO]

I dodał: - Przed debiutem w Lidze Mistrzów oglądałem ją tylko w telewizji. Kiedy zadebiutowałem w rozgrywkach, byłem nieco rozczarowany, że hymn nie był tak dobrze słyszalny jak w telewizji. Ale teraz wiem, że to był efekt nerwów i adrenaliny. Czułem się kompletnie inaczej. Myślałem: "Wow, to się dzieje naprawdę, to nie jest sen. Nie siedzę na kanapie, tylko stoję na boisku, by zagrać w Lidze Mistrzów".

"Każdy mecz w Lidze Mistrzów jest dla mnie czymś szczególnym"

Dziś Lewandowski ma na koncie 104 występy w rozgrywkach, w których strzelił 85 goli. W klasyfikacji strzelców Polaka wyprzedzają jedynie Cristiano Ronaldo oraz Lionel Messi. 

- Jestem z tego bardzo dumny. Zawsze marzyłem o tym, by grać w Lidze Mistrzów, a dzisiaj mam na koncie ponad 100 meczów i ponad 80 bramek. To niesamowite. Każdy mecz jest dla mnie czymś szczególnym. To spotkania, które oglądają ludzie na całym świecie. To sprawia, że czuję się wyjątkowo - powiedział Lewandowski.

Maciej RybusRybus aż przerwał dziennikarzowi. Bezczelność Rosjan nie ma granic

Na koniec Polak opowiedział też o odejściu z Borussii Dortmund, do którego doszło w 2014 roku. To wtedy Lewandowski na zasadzie wolnego transferu odszedł do Bayernu Monachium.

- Odszedłem, bo chciałem rywalizować na najwyższym poziomie i zdobywać trofea. Kiedy dowiedziałem się, że Bayern jest mną zainteresowany, nie miałem wątpliwości, że chcę tam trafić. To było jak wykonanie kolejnego kroku na drabinie, ale wiedziałem też, że muszę dać z siebie jeszcze więcej. Już po pierwszym dniu w klubie wiedziałem, że każdego dnia, po każdym treningu będę coraz lepszy. To wszystko dzięki rywalizacji i otoczeniu. Po dwóch-trzech miesiącach w klubie czułem się zdecydowanie lepszym piłkarzem - zakończył Lewandowski.

Więcej o: