To nie plotki. Lewandowski rozczarowany Bayernem. Wiemy, który klub chce to wykorzystać

Dawid Szymczak
- Bayern Monachium i Robert Lewandowski w jednym się zgadzają: jeśli kontrakt nie zostanie przedłużony, latem Robert zostanie sprzedany. Żadna strona nie chce transferu za darmo w 2023 r. - mówi Sport.pl Christian Falk, dziennikarz "Sport Bild", autor książki "FC Bayern. Nieopowiedziane historie piłkarskiej superpotęgi" i analizuje, do którego klubu może trafić kapitan reprezentacji Polski.

We wtorek wieczorem Jan Aage Fjortoft, dziennikarz m.in. Viaplay i ESPN, poinformował, że Lewandowski chce odejść z Bayernu i "zrobić kolejny wielki krok". Kontrakt Polaka wygasa z końcem przyszłego sezonu - w czerwcu 2023 r., a rozmów ws. przedłużenia umowy jeszcze nie rozpoczęto, choć przedstawiciele zawodnika już kilka miesięcy temu zapraszali władze Bayernu do stołu. W środę "Bild" dodał, że Lewandowski czuje się traktowany bez szacunku i rzeczywiście jest gotowy na kolejny krok. 

Zobacz wideo Ivan zabrał piłkę i uciekł z mamą do Polski. "Syn pyta: mój dom jeszcze stoi?"

Plotek i opinii przybywa z dnia na dzień. Większość ekspertów i kibiców wydaje się nie rozumieć opieszałości Bayernu i staje po stronie Polaka. Ale choćby Mario Basler, były reprezentant Niemiec, twierdzi, że to Lewandowski jest winny całemu zamieszaniu. - Czego jeszcze potrzebujesz, żeby czuć się bardziej dowartościowanym? W klubie ciągle mówią o tobie pozytywnie. Sygnalizują, że chcą przedłużyć kontrakt. Zarabiasz najwięcej w drużynie. Czego jeszcze chcesz? Może chcesz, żeby ci jeszcze obcinali paznokcie? - kpił w "sport1.de".

O tym, co jest prawdą w kontraktowym zawieszeniu między Lewandowski a Bayernem, porozmawialiśmy z Christianem Falkiem, dziennikarzem "Sport Bild" i autorem książki "FC Bayern. Nieopowiedziane historie piłkarskiej superpotęgi".

Roman Abramowicz na lotnisku czekając na lot do StambułuPutin doceniał jego przebiegłość, a ten oszukał Rosję na 2,7 mld dol. "Bogaty i niewinny"

Z czego wynika opieszałość Bayernu w sprawie Lewandowskiego? "Oliver Kahn wkrótce z nim porozmawia"

Z zewnątrz sytuacja wydaje się niezrozumiała: Lewandowski jest najlepszym piłkarzem Bayernu, co sezon bije kolejne strzeleckie rekordy, a na rynku jest niewielu napastników, mogących go zastąpić. Alternatywy - na tu i teraz - być może nie ma w ogóle. Bayern zerka oczywiście na Erlinga Haalanda, to najbardziej oczywisty wybór i napastnik wybitnie utalentowany, ale nie grający dziś na poziomie Polaka, a w ostatnim czasie podatny na kontuzje. A jednak szefowie Bayernu podchodzą do negocjacji z Lewandowskim, jak do jeża. 

- Bayern rzeczywiście myślał o Haalandzie. Ale przede wszystkim dlatego, że Oliver Kahn i Hasan Salihamidzić, nowi szefowie, muszą być przygotowani na wypadek, gdyby negocjacje z Lewandowskim skończyły się niepowodzeniem. Jego agent, Pini Zahavi, prosi o podwyżkę, a Robert już jest najlepiej zarabiającym piłkarzem w klubie z pensją szacowaną na 24 miliony euro rocznie. Gdyby przedłużyli z nim umowę, nowa pensja byłaby wypłacana już od lata 2022 r. W kolejnych trzech latach Bayern musiałby więc zapłacić Robertowi, licząc już ze wszystkimi opłatami, w sumie ponad 85 milionów euro. Dlatego to nie jest takie proste. Ale wiem na pewno, że Kahn chce tę umowę przedłużyć i wkrótce osobiście porozmawia z Robertem - zdradza Falk.

Chwila dekoncentracji Szymona Marciniaka. Duży błąd w Lidze Mistrzów. Chwila dekoncentracji Szymona Marciniaka. Duży błąd w Lidze Mistrzów. "Przekreśla jego szanse"

Robert Lewandowski nie podjął decyzji o odejściu. Ale jest to możliwe. Realne opcje? Manchester United i PSG

Mówi się też, że Lewandowski całą sytuacją jest już nieco zmęczony i czuje, że klub traktuje go bez należytego szacunku. - Zahavi wyraźnie dał do zrozumienia, że chce porozmawiać, a Bayern na to nie zareagował. Robert na pewno nie jest z tego zadowolony. O braku szacunku powiedział Lothar Matthäus. I z pewnością mówił to, co leży na sercu samemu Robertowi - uważa Falk. 

Według dziennikarza "Blida" nieprawdziwe są informacje Jana Aage Fjortofta, że Lewandowski chce opuścić Bayern. - Robert nie zdecydował jeszcze o swojej przyszłości. On i klub zgadzają się w jednym: jeśli kontrakt nie zostanie przedłużony, latem zostanie sprzedany. Żadna strona nie chce transferu za darmo w 2023 r. - mówi Falk i dodaje: - Lewandowski podchodzi do całej sprawy bardzo profesjonalnie. Bardzo docenia Bayern i wyobraża sobie przyszłość w Monachium, ale chce grać na najwyższym poziomie jeszcze przez cztery lub pięć lat. I jeśli w Bayernie nie będzie to możliwe, to po prostu poszuka nowego wyzwania. 

Lista zespołów, do których mógłby trafić nie jest zbyt długa. Mowa wyłącznie o światowej czołówce. - Zawsze wielkim marzeniem Roberta był Real Madryt, ale ten transfer jest już niemożliwy. Robert, ale też Bayern wiedzą, że poważnie zainteresowany jest nim Manchester United. To byłaby ciekawa opcja, ale United muszą najpierw zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. To kluczowy warunek. Premier League w ogóle jest dla Roberta ciekawa, ale Chelsea ma Romelu Lukaku, Manchester City szuka napastnika, ale celuje w Haalanda lub Harry’ego Kane’a. Dlatego zostaje Paris Saint-Germain. Zahavi ma w Paryżu świetne kontakty. Ale dla Roberta to ostateczne wyjście, bo wolałby grać w silniejszej lidze - tłumaczy Falk.

Herbert Hainer i Robert LewandowskiJaka przyszłość czeka Lewandowskiego? Prezes Bayernu zabrał głos

Więcej o: