Bayern Monachium zdemolowany. Tak źle nie zaczęli od 45 lat

Robert Lewandowski strzelił dwa gole, a Bayern Monachium przegrał 2:4 z Vfl Bochum na wyjeździe. Okazuje się, że porażka z beniaminkiem przejdzie do historii.

Choć w sobotnim meczu Robert Lewandowski strzelił dwa gole (600. i 601. w karierze), to jego Bayern niespodziewane przegrał 2:4 z Vfl Bochum. Okazuje się, że spotkanie przejdzie do historii nie tylko za sprawą wyczynu Polaka. 

Zobacz wideo Wiemy, czemu Stoch nie zdobył medalu. "To mu się już zdarzało"

Bayern stracił cztery gole w pierwszej połowie. Czegoś takiego nie było od prawie 50 lat

Nie od dziś wiadomo, że Bawarczycy mają poważny problem z defensywą w tym sezonie. Przed meczem z Bochum zespół Nagelsmanna stracił łącznie pięć goli w czterech spotkaniach. Jesienią Bayernowi zdarzały się takie wpadki, jak chociażby 0:5 z Borussią Moenchenglabach w Pucharze Niemiec. W związku z tym można było spodziewać się, że Bayern również coś straci w sobotę, zwłaszcza że w składzie zespołu nie było Manuela Neuera oraz Alphonso Daviesa. 

Cios dla Bayernu Monachium. Kolejny piłkarz wybrał Borussię DortmundCios dla Bayernu Monachium. Kolejny piłkarz wybrał Borussię Dortmund

Nikt nie spodziewał się jednak tego, że Bayern straci aż cztery bramki i to na przestrzeni 30 minut pierwszej połowy. Strzelanie rozpoczął Antwi-Adjei w 14. minucie, odpowiadając na gola Lewandowskiego z 11. minuty. Pod koniec pierwszej części gry przez obronę Bayernu przeszedł sześciominutowy tajfun. Od 38. do 44. minuty trzy bramki dla Bochum zdobyli Gamboa, Locadia i Holtman. 

Jak się okazuje, po raz ostatni Bayern stracił cztery gole w pierwszej połowie meczu... 47 lat temu. W listopadzie 1975 roku przegrali 0:6 z Eintrachtem Frankfurt, a pięć razy w jednej połowie został pokonany Sepp Meier. 

Różnica jednak jest taka, że Eintracht był jedną z czołowych drużyn Bundesligi, natomiast Bochum to beniaminek, który walczy o utrzymanie. Aktualnie zespół ma na koncie 28 punktów i zajmuje 11. miejsce. Bilans bramkowy również nie jest okazały, bo to raptem niewiele ponad gol strzelony na mecz (24 trafień w 21 meczach). Dla porównania sam Robert Lewandowski trafił w tym sezonie 26 razy. 

Grał ostatnio w Lidze Mistrzów, ale wybrał Wartę zamiast Legii. Wytłumaczył powodyGrał ostatnio w Lidze Mistrzów, ale wybrał Wartę zamiast Legii. Wytłumaczył powody

Tak wysoka porażka to kolejny alarm dla Bawarczyków. Ich przewaga w lidze na drugim BVB to dziewięć punktów (mecz mniej), ale w nachodzącym tygodniu zespół Nagelsmanna czeka mecz z RB Salzburg w Lidze Mistrzów. 

Więcej o: