Niemcy brutalni dla Polaka. "W końcu odszedł!"

- Mega wtopa w końcu odeszła - Dawid Kownacki został brutalnie pożegnany przez niemiecki "Bild". Reprezentant Polski został wypożyczony do końca sezonu z Fortuny Duesseldorf do Lecha Poznań.

- Dawid to już doświadczony zawodnik. Jego powrót to sytuacja, którą określiłbym jako win-win, czyli korzystną dla każdej ze stron. Dla Dawida, który będzie miał szansę odbudować się, ale także dla nas, bo zyskujemy zawodnika, który pomoże nam wiosną w ekstraklasie oraz Pucharze Polski - tak Kownacki wita w rozmowie z klubowymi mediami Maciej Skorża, trener Lecha Poznań. Lider ekstraklasy walczy o mistrzostwo Polski, a sprowadzenie Kownackiego jest ogromnym wzmocnieniem. Ale w Niemczech jest żegnany bez żadnego żalu.

Zobacz wideo Michniewicz o Adamie Nawałce, odejściu Sousy i perspektywach reprezentacji. Jaki skład na baraże?

- Mega wtopa odeszła. Fortuna nigdy nie popełniła większego błędu! Klub z drugiej ligi w końcu przeciął pępowinę.... - pisze "Bild". Zwraca uwagę na to, że 24-letni napastnik jest najdroższym piłkarzem w historii Fortuny, która zapłaciła za niego aż 7,5 mln euro. Ale dostała w zamian bardzo niewiele: w 67 meczach Kownacki strzelił 12 goli i zaliczył siedem asyst, a po drodze nie oszczędzały go kontuzje.

Fortuna twierdzi, że jeszcze liczy na Kownackiego, a "Bild" doradza: Sprzedać!

"Bild" dodaje, że Fortuna dostała za wypożyczenie do końca sezonu 300 tys. euro. I gdyby Kownacki zaakceptował ofertę belgijskiego Mechelen zarobiłby więcej, ale "wolał po prostu wrócić do domu". Niemcy zwracają też uwagę na to, jak spadła wartość rynkowa Kownackiego (według portalu Transfermarkt.de): z 9 mln euro do zaledwie 1,5 mln. - Dawid nie miał łatwego czasu, głównie ze względu na kontuzje. Powrót do Poznania jest dobrą okazją, by wrócił do formy w przyjaznym otoczeniu. Mamy nadzieję, że to wypożyczenie opłaci się wszystkim stronom. Dawid nadal odgrywa ważną rolę w naszych planach - mówi członek zarządu Fortuny Klaus Allofs.

Robert Lewandowski i Czesław MichniewiczKucharski: "Wiem, jakie zdanie ma Lewandowski o Michniewiczu". I je podał

"Bild" doradza Fortunie następująco: "Powinna liczyć na to, że sprzeda go latem za najwyższą możliwą kwotę, by ograniczyć swoje i tak ogromne straty".

Niemiecki drugoligowiec oddał Kownackiego tym chętniej, że w ataku zrobiło się tłoczno. Fortuna będzie miała prawdopodobnie najstarszy duet napastników w lidze: 30-letniego Daniela Ginczka i 34-letniego Rouwena Henningsa. To niezwykle doświadczeni piłkarze: Hennings rozegrał 338 meczów na poziomie 1. i 2. Bundesligi, strzelając 102 gole, a Ginczek zdobył 54 bramki w 199 meczach.

Fortuna broni się przed spadkiem do 3. ligi

Fortuna znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Jeszcze w sezonie 2018/19 zajęła 10. miejsce w Bundeslidze, ale rok później zajęła 17. miejsce i spadła do 2. Bundesligi. W poprzednim sezonie zajęła 5. miejsce, ale teraz broni się przed spadkiem do 3. ligi. Po 20 kolejkach ma 20 pkt - pięć przewagi nad strefą spadkową i trzy przewagi nad 16. miejscem, barażowym. Ale zajmuje je Sandhausen, które ma jeden zaległy mecz do rozegrania.

Więcej o: