Niemcy donoszą: Robert Lewandowski sfrustrowany, zirytowany i niezadowolony. Tak wyglądał trening Bayernu

"Frustracja Roberta Lewandowskiego! To był festiwal nieskuteczności" - czytamy w "Bildzie" na temat środowego treningu Bayernu Monachium.

Za nami 20 kolejek Bundesligi, po których Robert Lewandowski najlepszym strzelcem ligi (z 23 trafieniami). W tym sezonie ligowym zdarzyło się tylko pięć spotkań, w których Polak nie trafił do siatki. W ostatniej kolejce drużyna Juliana Nagelsmanna rozgromiła 4:1 Herthę Berlin, ale Lewandowski nie strzelił żadnego gola. Nie strzelił, choć okazji do tego mu nie brakowało. Najlepszą miał w 36. minucie, kiedy to oddał strzał z pola karnego i tylko niesamowita interwencja Alexandra Schwolowa uchroniła Herthę

Zobacz wideo Biznes Lewandowskiego robi piorunujące wrażenie! "Świątynia sportu"

Zmiana praw. Lewandowski w innej TV w Polsce. Aż do sezonu 2025/2026Zmiana praw. Lewandowski w innej TV w Polsce. Aż do sezonu 2025/2026

Okazuje się, że nieskutecznością Polak raził także podczas środowego treningu Bayernu. To się naprawdę bardzo rzadko zdarza, ale napastnik nie trafił do siatki podczas wewnętrznej gierki. Kiedy większość kolegów z drużyny udała się do szatni po treningu, Polak został na murawie, by urządzić sobie dodatkowy trening strzelecki.

- Z Polakiem został Christian Fruechtl, 22-letni bramkarz, oraz Holger Broich, trener od przygotowania fizycznego. Lewandowski nadal był nieskuteczny. Trafiał albo w słupek, albo kopał nad bramką. I tylko rozpaczliwie wyciągał ręce do góry. Był wyraźnie zirytowany i niezadowolony. Dodatkowy trening zakończył z dwoma bramkami, choć podjął aż 12 prób - czytamy w "Bildzie". Najbliższą okazję do przełamania Lewandowski będzie miał 5 lutego, gdy Bayern zagra z RB Lipsk.

Kluczowy piłkarz Bayernu do wzięcia za darmo. Alarm dla największych klubów EuropyKluczowy piłkarz Bayernu do wzięcia za darmo. Alarm dla największych klubów Europy

Niemiecki dziennikarz pisze list do Lewandowskiego. "Drogi Robercie..."

Niektórych pewnie ucieszył gorszy moment Polaka. Otwarcie mówi o tym Raimund Hinko, niemiecki dziennikarz "Sport BILD", który wystosował specjalną odezwę do Lewego.

"Drogi Robercie, proszę, żebyś nie był na mnie zły. Z radością przyznaję, że mam cichą nadzieję, że nigdy nie pobijesz rekordu Gerda Muellera. Piszę o tym dlatego, bo Gerd był bardzo sympatycznym gościem, który z niczego osiągnął wielkie cele, a całe życie pozostawał skromny. To oczywiście nie oznacza, że Ty jesteś niesympatyczny" - czytamy. Całość znajdziecie TU.

Więcej o: