Ale odwet. Piszczek założył siatkę Ribery'emu. Szybko pożałował. "Po co mi to było?"

- Mieliśmy kilka fajnych pojedynków z Franckiem Riberym. Przy 1:1 założyłem mu siatkę na środku boiska, a potem przy bramce na 2:1 strasznie mnie skręcił - powiedział Łukasz Piszczek w programie "Mój pierwszy raz" na antenie Kanału Sportowego.

Łukasz Piszczek występował w Borussii Dortmund w latach 2010-2021. W tym czasie defensor zdobył m.in dwa mistrzostwa Niemiec, trzy krajowe puchary czy taką samą liczbę Superpucharów. Od lipca tego roku Piszczek ponownie występuje w barwach LKS-u Goczałkowice Zdrój, który został mistrzem jesieni w swojej grupie trzeciej ligi. W ostatnim meczu jesieni ze Ślęzą Wrocław (2:2) Piszczek doznał poważnie wyglądającej kontuzji, ale mimo to później robił zdjęcia z fanami i rozdawał autografy.

Zobacz wideo Nowe życie Łukasza Piszczka. "Mało tego, że jest liderem. On jest postrachem" [REPORTAŻ]

Łukasz Piszczek wspomina grę w BVB. W jednym z meczów ośmieszył rywala. "Po co mi to było?"

Łukasz Piszczek był gościem programu "Mój pierwszy raz" na antenie Kanału Sportowego. Były reprezentant Polski wspomniał w nim jeden z pojedynków z Franckiem Riberym w Der Klassikerze. Wtedy Piszczek ośmieszył skrzydłowego Bayernu Monachium. "Wiedziałem, że Franck jest w stanie wkręcić mnie w ziemię, ale wiedziałem, że mogę go powstrzymać. Mieliśmy kilka fajnych pojedynków. Ale był taki mecz w Monachium, który bodaj przegraliśmy 1:5. Przy 1:1 założyłem mu siatkę na środku boiska. Potem widziałem jego reakcję, tuż po przedryblowaniu. Z kolei przy golu na 2:1 to on strasznie mnie skręcił w polu karnym. I pomyślałem: po co mi to było?" - powiedział.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Były reprezentant Polski opowiedział też o pojedynkach z Cristiano Ronaldo i Neymarem w Lidze Mistrzów. "Wiele razy miałem okazję grać przeciwko Cristiano. Często trafialiśmy na Real Madryt w Lidze Mistrzów. Lubiłem się z nimi mierzyć, wręcz uwielbiałem takie wyzwania. To zawsze dodatkowa adrenalina. Z Neymarem mieliśmy mecz w Dortmundzie z PSG, tuż przed pandemią, wygrany 2:1. Neymar na środku boiska wystawił rękę i chciał mnie trzymać, ale ja cały czas tę rękę mu zbijałem. Może nie chciał mnie ośmieszyć, ale pokazać, ze potrafi utrzymać się przy piłce. Nic sobie z tego nie robiłem" - dodał Piszczek.

24 listopada tego roku Marco Reus oficjalnie przebił Łukasza Piszczka pod względem liczby występów w barwach Borussii Dortmund na poziomie Ligi Mistrzów. Piszczek łącznie zagrał w 54 meczach BVB, a po raz ostatni wystąpił na tym poziomie 8 grudnia 2020 roku w meczu z Zenitem Sankt Petersburg (2:1).

Więcej o: