Potężny skandal w Niemczech. Miał gwałcić nieletnich. W tle alkohol i narkotyki

Prokuratura we Frankfurcie prowadzi śledztwo w sprawie byłego trenera młodzieżowej drużyny SV Wehen Wiesbaden, który miał upić i odurzyć kilku chłopców narkotykami, a następnie zgwałcić.

Dowody są bardzo mocne, wręcz porażające - jak pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung" - bo trenera, który od ponad tygodnia przebywa w areszcie, obciążają nagrania z jego telefonu komórkowego. Śledztwo w tej sprawie prowadzi już prokuratura we Frankfurcie. Według początkowych ustaleń istnieje podejrzenie, że zgwałceni chłopcy wcześniej "zostali doprowadzeni do stanu nieprzytomności pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających".

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

Nowy stadion Odry OpoleTo już pewne! Kolejne polskie miasto będzie miało nowy stadion. "Marzenie"

"To dla nas poważna i obciążająca sprawa"

Kiedy trzecioligowy klub został poinformowany o dowodach, od razu zwolnił trenera. Według informacji "Frankfurter Allgemeine Zeitung" do gwałtów miało jednak nie dochodzić w ośrodku treningowym, gdzie drużyna U-12 cały czas była nie tylko pod opieką zwolnionego trenera, ale także jego asystentów, przełożonych i fizjoterapeutów. "To dla nas poważna i obciążająca sprawa. Jako klub ściśle i rzetelnie współpracujemy z policją i prokuraturą" - napisało SV Wehen Wiesbaden w oświadczeniu.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

"Bild" informuje, że oskarżonym jest Sven B., 34-letni trener, który pracował w przeszłości w kilku innych klubach w regionie Ren-Men. Do SV Wehen Wiesbaden trafił latem 2019 roku, gdzie zatrudniony został na pół etatu.  "Bild" dodaje, że choć wszystkie ofiary nie zostały jeszcze zidentyfikowane, to Sven B. miał zgwałcić aż siedmiu chłopców. A w latach 2007-2014 znęcać się nad dwoma kolejnymi, z czego jedna z ofiar zgłosiła się właśnie na policję.

Więcej o: