Absolutny niewypał na wylocie z Bayernu Monachium. 10 mln euro

Mickael Cuisance może w najbliższych miesiącach opuścić Bayern Monachium. Pomocnik cieszy się zainteresowaniem klubów z kilku krajów, ale mistrzowie Niemiec oczekują przynajmniej 10 mln euro - informuje portal FootMercato.com.

Transferowi Mickaela Cuisance'a do Bayernu Monachium towarzyszyły spore kontrowersje. Pomocnik zaczął źle się zachowywać w stosunku do swojego ówczesnego pracodawcy, czyli Borussii Moenchengladbach. "Sport BILD" podawał, że Cuisance trenował z rozwiązanymi sznurówkami i odmawiał podawania ręki swoim kolegom z zespołu, a potem udawał kontuzję przy okazji powołania na mecz Bundesligi. Z sytuacji skorzystał Bayern, który zapłacił za Francuza osiem milionów euro. "Ma znakomite umiejętności techniczne i wielki potencjał. Będzie mógł się u nas rozwijać" - mówił wówczas Hasan Salihamidzić.

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

Mickael Cuisance na wylocie z Bayernu Monachium. Kwota jednak wysoka

Portal footmercato.com informuje, że Bayern Monachium z wielką chęcią sprzeda Mickaela Cuisance'a w najbliższych miesiącach. Mistrzowie Niemiec liczą na zarobek w wysokości 10 mln euro, licząc wszystkie bonusy. Portal podaje, że sytuację pomocnika obserwują kluby z RosjiPublikujVenezia miała wysłać oficjalną ofertę Bayernowi. Z kolei Troyes oraz Metz z wielką chęcią wypożyczą 22-letniego pomocnika na drugą część sezonu.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Jeśli wierzyć informacjom footmercato.com, to Cuisance czuje się dobrze w Bayernie Monachium i nie chce spieszyć się z transferem. Umowa pomocnika z klubem ze stolicy Bawarii jest ważna do końca czerwca 2024 roku. Mickael Cuisance nie może jednak liczyć na wiele szans od Juliana Nagelsmana - w całym sezonie Francuz zagrał dwa mecze i uzbierał łącznie 56 minut. 22-latek zdobył bramkę oraz zanotował asystę w wygranym 12:0 spotkaniu z SV Bremer w Pucharze Niemiec.

W drugiej połowie zeszłego roku Mickael Cuisance pokłócił się z Robertem Lewandowskim. Napastnik reprezentacji Polski miał ostro sfaulować Francuza, który przez chwilę leżał na murawie. Hansi Flick wtedy jednak kontynuował trening bez żadnej przerwy. Gdy Cuisance wstał już z murawy, zaczął krzyczeć i gestykulować w stronę Lewandowskiego, który nie zamierzał nawet zwrócić uwagi na kolegę z zespołu.

Więcej o: