Media: Krzysztof Piątek na wylocie z Herthy! Klub wycenił Polaka

Jak donosi "SportBILD", Krzysztof Piątek może zimą opuścić Herthę Berlin. 26-letni napastnik zostal wyceniony na zaledwie 15 mln euro.

Choć od transferu do Herthy Berlin miną w styczniu dwa lata, to Krzysztof Piątek uzbierał zaledwie 12 bramek w Bundeslidze. W tym sezonie trafił tylko raz, choć rozegrał dziewięć spotkań. Spędził na boisku jednak zaledwie 365 minut. Stał się rezerwowym, choć początkowo miał być nową gwiazdą berlińczyków.

Germany Bundesliga SoccerLewandowski wyrównał rekord Muellera. Już może myśleć o kolejnym wyczynie

Ale od stycznia 2020 wiele się pozmieniało. Polak miał już w Niemczech aż pięciu trenerów. Piątka ściągnął Jurgen Klinsmann, ale po kilku tygodniach zastąpił go Alexander Nouri. Później byli: Bruno Labbadia i Pál Dárdai, a od dwóch tygodni szkoleniowcem Hethy jest Tayfun Korkut. Według doniesień "SportBILD" władze klubu interesują się nowym szkoleniowcem. To trener PSV Eindhoven - Roger Schmidt. On ma jednak przejąć klub dopiero latem. Wtedy już Piątka w Berlinie prawdopodobnie nie będzie, bo napastnik znalazł się na liście piłkarzy, którzy mają odejść z klubu.

"SportBild" wylicza, że Hertha może na 26-latku zarobić 15 milionów euro, choć kupowała go z Milanu za 24 mln. Oprócz Polaka z Herthą mają się pożegnać: 

  • Tousart (12 mln*)
  • Selke (2.8)
  • Plattenhardt (4)
  • Stark (10)
  • Boateng (2)
  • Klünter (2)

W nawiasach są podane orientacyjne wartości piłkarzy.

Waldemar Słomiany"Ledwo wiążę koniec z końcem". Wstrząsające wyznanie pierwszego Polaka w Bundeslidze

Szalona kariera Krzysztofa Piątka

W licu 2018 roku Piątek trafił do Serie A jako anonimowy (dla włoskich kibiców) napastnik. W ciągu pół roku stał się kandydatem do zostania królem strzelców ligi, więc w styczniu 2019 roku Milan kupił go za 35 milionów euro, czyli o 30 więcej, niż zarobiła na nim Cracovia. Początkowo w Milanie zachwycał. Strzelał seryjnie (skończył sezon z 30 golami we wszystkich rozgrywkach), choć Rossoneri mieli potworne problemy z kreowaniem akcji. W styczniu zeszłego roku przyszedł jednak Zlatan Ibrahimović i San Siro zrobiło się zbyt ciasne dla obu napastników. Tym bardziej, że Polak się zaciął. 

Na razie nie wiadomo, gdzie miałby trafić Piątek. 

Więcej o: