Tak szczerze Robert Lewandowski o Złotej Piłce jeszcze nie mówił. Wyznanie Polaka

- Przez cały tydzień brakowało szczęścia. To był trudny czas. I nie trwał ani jeden, ani dwa dni. Tylko dłużej to trwało. Był smutek - tak Robert Lewandowski na antenie Viaplay skomentował wyniki gali "France Football".

W sobotni wieczór Bayern Monachium pokonał Borussię Dortmund 3:2, a dwie bramki zdobył Robert Lewandowski. I znowu pobił kolejne rekordy. Po meczu kapitan reprezentacji Polski udzielił wywiadu Mateuszowi Borkowi, komentatorowi telewizji Viaplay. Najpierw odniósł się do meczu, a potem do plebiscytu "France Football".

Zobacz wideo Messi futbolowym królem, PSG z szybkim marketingiem. Kulisy Złotej Piłki

- Każda bramka przeciwko Borussii jest w jakimś sensie wyjątkowa, bo spędziłem w niej cztery lata. I pozostał duży sentyment. Choć w Bayernie gram znacznie dłużej. Takie bramki są szczególnie ważne, gdy decydują o zwycięstwie - powiedział na antenie Viaplay Lewandowski.

Lewandowski o kibicach BVB: To mnie nakręcało

Odniósł się także do kibiców gospodarzy. Na Signal Iduna Park - gdzie w sobotę ze względu na ograniczenia związane z koronawirusem wpuszczono tylko 15 tys. kibiców - Lewandowski nasłuchał się gwizdów. A kiedy przestrzelił, kibice na stadionie zaczęli głośno skandować: "Messi, Messi, Messi". Po raz kolejny, bo to samo krzyczeli przed meczem. Jakby chcieli mu złośliwie przypomnieć, że to właśnie Argentyńczyk jest najlepszym piłkarzem na świecie. - Nigdy nie odczuwałem tutaj złych emocji ze strony kibiców Borussii. Może dzisiaj trochę. Ale to mnie nakręcało. To było nawet fajne uczucie.

Robert Lewandowski w meczu z BorussiąKibice BVB zakpili z Roberta Lewandowskiego. Boleśnie

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Borek pytał Lewandowskiego także o Złotą Piłkę. Wielu twierdziło, że to Polak powinien wygrać plebiscyt "France Football", ale nagrodę przyznano Messiemu. - Gorszy moment był tydzień wcześniej. Dowiedziałem się o wynikach tydzień przed galą. To był trudny czas. I nie trwał ani jeden, ani dwa dni. Tylko więcej. Pojawił się smutek, brakowało szczęścia. Czułem niedosyt. Jeśli rywalizujesz z Leo Messim i słyszysz głosy, że byłeś lepszy, to jest to miłe. Bardzo to doceniam, ale jednak to było trudne do przyjęcia. Ten smutek trwał tym bardziej, że byłem tak blisko, a jednocześnie tak daleko - stwierdził Lewandowski.

France Golden BallTajemnica Złotej Piłki odkryta. Wiadomo czyje głosy zdecydowały o porażce Lewandowskiego

Więcej o: