Krzysztof Piątek w drugim meczu z rzędu w Bundeslidze wyszedł w podstawowym składzie. W poprzedniej kolejce zagrał 60 minut w wyjazdowym, wygranym przez Herthę Berlin meczu z Eintrachtem Frankfurt 2:1.
Teraz drużyna z Berlina zmierzyła się u siebie z Borussią Mönchengladbach. W 40. minucie polski napastnik otrzymał piłkę w polu karnym i uderzył na bramkę. Piłka odbiła się jednak od jednego z obrońców i trafiła wprost pod nogi Marco Richtera. Pomocnik Herthy uderzył z pierwszej piłki i pokonał bramkarza gości.
Piątek był na boisko do 74. minuty. Wtedy zmienił go niemiecki napastnik - Davie Selke.
Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl
Gospodarze potrafili utrzymać prowadzenie i wygrali z Borussią Mönchengladbach 1:0. Po tym zwycięstwie Hertha awansowała na dziesiąte miejsce w tabeli (12 punktów). Borussia jest dopiero dwunasta (11). Z 22 punktami prowadzi w tabeli Bayern Monachium. W następnej kolejce Hertha zagra na wyjeździe z TSG Hoffenheim.
Bayern Monachium nie dał szans TSG 1899 Hoffenheim w sobotnim meczu dziewiątej kolejki Bundesligi i wygrał 4:0. Bramki dla zwycięzców zdobyli Serge Gnabry (16.), Robert Lewandowski (30.) oraz dwaj rezerwowi: Maxim Choupo-Moting (82.) oraz Kingsley Coman (87.). - Zagrałem Thomasowi piłkę głową. On o dziwo wygrał pojedynek bark w bark, gdzieś dobrze utrzymał się przy piłce. Spadła mi ona pod nogi i widziałem, że moja prawa strona bramki była wolna. W ułamku sekundy podjąłem decyzję o oddaniu strzału. Bramka była naprawdę bardzo, bardzo fajna, piękna - powiedział polski napastnik przed kamerami Viaplay.