Bayern Monachium nie dał szans TSG 1899 Hoffenheim w sobotnim meczu dziewiątej kolejki Bundesligi. Bramki dla zwycięzców zdobyli Serge Gnabry (16.), Robert Lewandowski (30.) oraz dwaj rezerwowi: Maxim Choupo-Moting (82.) oraz Kingsley Coman (87.).
Dziennikarze "Bilda" swój artykuł tytułują: Robert Lewandowski najpierw arogancki, a potem gigantyczny. - Cóż za wymarzony gol! Lewandowski z nieco ponad 20 metrów uderzył absolutnie nie do obrony w prawy róg bramki. Tuż przed przerwą Polak powinien zdobyć drugiego gola, ale zawiódł. Dobrze też zachował się Baumann w bramce - pisze "Bild" i daje Polakowi notę "3", w skali 1-6, gdzie "1" oznacza klasę światową, a "6" występ poniżej krytyki.
Dziennikarze podkreślili, że polski napastnik zdobył dwucyfrową liczbę trafień w jedenastym sezonie z rzędu w Bundeslidze. Dodali również, że to 18. gol przeciwko bramkarzowi - Baumannowi. Żadnemu golkiperowi nie strzelił więcej bramek.
Jeszcze niższą notę Lewandowski dostał od dziennikarzy sport.de. - Często uciekał obrońcom rywali. Tuż na początku meczu wszystko zrobił dobrze, ale niezbyt precyzyjnie uderzył. Zdobył bramkę w znacznie trudniejszej sytuacji. Zmarnował dwie kolejne szanse, dlatego ogólnie nie przekonujący występ Polaka - piszą. Dziennikarze dają Polakowi ocenę 3,5.
- Co za bramka! Muller sprytnie uciekł dwóm zawodnikom Hoffenheim i podał do Lewandowskiego. Ten przymierzył z odległości ponad dwudziestu metrów i to był strzał nie do obronienia - pisał Abendzeitung.- Muller zainicjował akcję, po której Lewandowski popisał się wymarzonym golem - pisze serwis spox.com.
Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl
Bramkę Lewandowskiego doceniły również zagraniczne media. „Maszyna Bayernu" tańczy w rytm Lewandowskiego - to tytuł "Marci". - Piłka została podana jak na tacy przed polem karnym dla Lewandowskiego. Oddał on mocny strzał rozrywający siatkę. To był kolejny dzień w biurze Lewandowskiego - piszą tamtejsi dziennikarze.
Polak z dziesięcioma golami został samodzielnym liderem klasyfikacji najskuteczniejszych w Bundeslidze. Ma jedną bramkę więcej od Erlinga Brauta Haalanda (Borussia Dortmund).
Bayern nadal prowadzi w tabeli Bundesligi z przewagą jednego punktu nad Borussią Dortmund, która pokonała Arminię Bielefeld 3:1. Kolejny mecz drużyna Juliana Nagelsmanna rozegra w środę (godz. 20.45, transmisja w Eurosporcie), gdy w Pucharze Niemiec zmierzy się na wyjeździe z Borussią Moenchengladbach.