Robert Lewandowski: Powiedziałem do siebie: "to scenariusz jak z filmu Hollywoodu"

Robert Lewandowski udzielił wywiadu południowoamerykańskiej mutacji hiszpańskiego dziennika "Marca", w którym wrócił pamięcią do momentu bicia rekordu Gerda Muellera. Gwiazdor Bayernu Monachium przyznał, że po tym osiągnięciu nie mógł spać w nocy.

22 maja 2021 roku był dniem, w którym Robert Lewandowski przeszedł do historii. Bawarczycy mierzyli się wówczas z Augsburgiem i praktycznie do samego końca spotkania wygrywali 4:2. Kapitan reprezentacji Polski przez cały mecz nie mógł się wstrzelić, aż nadeszła 91. minuta, kiedy to "Lewy" pokonał Rafała Gikiewicza i pobił rekord Gerda Muellera.

Zobacz wideo Fatalne informacje dla Lewandowskiego ws. Złotej Piłki! "Mają krótką pamięć"

Nowe informacje ws. przyszłości Lewandowskiego. Za wszystkim stoi Erling HaalandNowe informacje ws. przyszłości Lewandowskiego. Za wszystkim stoi Haaland

Lewandowski "nie mógł spać"

Tuż po wpakowaniu piłki do siatki Robert Lewandowski podbiegł do chorągiewki, aby wspólnie z pozostałymi zawodnikami Bayernu cieszyć się ze strzelenia gola. Trafienie kapitana polskiej kadry było 41. ligową bramką w tamtym sezonie, a jednocześnie pobiciem 49-letniego rekordu legendarnego Muellera.

Moment bicia wieloletniego rekordu był tematem przewodnim wywiadu, jakiego Lewandowski udzielił dziennikowi "Marca". - Muszę się przyznać, że nie spałem wtedy dobrze. Pamiętam cały tydzień przed meczem bardzo dobrze. Słyszałem ciągle, że jestem bliski pobicia rekordu. Szczerze mówiąc, nie odczuwałem wagi tego osiągnięcia, choć to był ważny fakt nie tylko dla Bundesligi, ale w historii całej piłki nożnej - powiedział.

Lewandowski nie mógł uwierzyć w obrót spraw

Kapitan polskiej kadry dodał, że wydarzenia w meczu z Augsburgiem były dla niego czymś niezwykłym. - W dniu meczu z Augsburgiem pomyślałem: "Od strony mentalnej to ciężkie, bo każdy o tym mówi". Wiedziałem, że jestem blisko, na krawędzi przejścia do historii, to było ciężkie. Po strzeleniu decydującego gola w ostatniej sekundzie meczu powiedziałem do siebie: "To scenariusz jak z filmu Hollywoodu" - opisał.

Lewandowski podkreślił również rolę, jaką w biciu rekordu odegrali inni zawodnicy Bayernu. - Byłem bardzo dumny z siebie, z moich kolegów z zespołu, bo oni pomogli mi pobić tak trudny do osiągnięcia rekord. Nadal nie jestem w stanie docenić ogromu tego wydarzenia, ale wiem, co to oznacza dla ludzi. Oni mają w głowie, że rekord Muellera był niepobity prawie przez 50 lat - zakończył.

Bayern kontra Borussia w walce o 19-latka. To jeden z największych talentów ostatnich latBayern kontra Borussia w walce o 19-latka. To jeden z największych talentów ostatnich lat

W obecnym sezonie Bundesligi Robert Lewandowski kontynuuje znakomitą formę strzelecką. W pierwszych ośmiu spotkaniach 33-latek strzelił już dziewięć goli.

Więcej o: