Gwiazda Bayernu ma iść do więzienia. Jego żonie wszystko ujdzie płazem

Lucas Hernandez ma 10 dni, by dobrowolnie pójść do więzienia. Piłkarzowi Bayernu grozi aż pół roku za kratkami. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać.

Ta sprawa ciągnie się za Lucasem Hernandezem od 2017 r. Grający wówczas w Madrycie piłkarz pokłócił się z dziewczyną Amelią. Sprawa - wydawało się - rozeszła się po kościach, para się pogodziła i jeszcze w tym samym roku wzięła ślub. Sąd na oboje nałożył jednak grzywny - oboje musieli odpracować 30 godzin prac społecznych, dostali też sześciomiesięczny zakaz zbliżania się do siebie.

Zobacz wideo Fatalne informacje dla Lewandowskiego ws. Złotej Piłki! "Mają krótką pamięć"

Robert Lewandowski, Lionel Messi i Cristiano RonaldoTrener PSG o Złotej Piłce: "Lewandowski, Messi, Ronaldo". Wskazał faworyta bez wahania

Mimo to wyjechali na miesiąc miodowy, a po powrocie zostali zatrzymani - Hernandez został aresztowany, stanął przed sądem ds. przemocy wobec kobiet. Amelia uniknęła konsekwencji (bo nie została odpowiednio poinformowana o zakazie), ale przypadku Hernandeza prokuratura zażądała pół roku pozbawienia wolności z powodu złamania zakazu.

Poważne problemy z prawem Lucasa Hernandeza. Piłkarzowi grozi półroczna odsiadka

We wtorek obrońca Bayernu otrzymał od hiszpańskiego sądu wezwanie, w którym jest mowa o odsiadce. W środę madrycki sąd karny potwierdził w to oficjalnym komunikacie: "Został wezwany osobiście, aby mógł dobrowolnie udać się do wybranego przez siebie zakładu poprawczego w ciągu dziesięciu dni".

W środę sąd wydał kolejny komunikat. Informuje w nim, że wniosek piłkarza o zawieszenie kary został odrzucony, a Francuz ma stawić się w sądzie 19 października.

Tu sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, ponieważ według dziennika "Bild" Lucas Hernandez już dawno wykonał 30 godzin prac społecznych oraz zapłacił grzywnę, które otrzymał w 2017 roku. Nie zastosował się jedynie do półrocznego zakazu zbliżania się do żony.

Ligue 1 poza czołową 'piątką' rankingu UEFAPierwsza taka zmiana w TOP 5 - liga zostanie zmniejszona! Włosi chcą zrobić to samo

Tyle że wyrok jest prawomocny. Piłkarz ma dziesięć dni na dobrowolne poddanie się karze. Jeśli tego nie zrobi, zostanie aresztowany. Prawnicy piłkarza nie mogą już złożyć wniosku o odroczenie, więc zgodnie z prawem, jeżeli sąd nie zrezygnuje z osadzenia Hernandeza, piłkarz będzie musiał udać się do więzienia. W najlepszym razie prawnicy będą mogli złożyć apelację - po jej pozytywnym rozpatrzeniu ich klient będzie mógł zostać zwolniony.

Odkąd Francuz wrócił do gry po kontuzji, regularnie występował w pierwszym składzie zespołu Juliana Nagelsmanna. Łącznie w sześciu meczach, na co złożyły się 474 minuty.

Więcej o: