Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Skandaliczne sceny na meczu Bayernu Monachium w Lipsku! "Dzikie uderzenie"

Bayern Monachium pokonał na wyjeździe RB Lipsk 4:1 w spotkaniu 4. kolejki Bundesligi. Do skandalicznych scen doszło na trybunach Red Bull Areny. Ochroniarze nie radzili sobie z kibicami i według niemieckich mediów przekroczyli granice.

Bayern Monachium odniósł w sobotę kolejne pewne zwycięstwo w tym sezonie. Drużyna prowadzona przez Juliana Nagelsmanna pokonała na wyjeździe RB Lipsk 4:1. Swoje szóste trafienie w Bundeslidze zanotował w tym spotkaniu Robert Lewandowski. Polak otworzył wynik meczu w 12. minucie wykorzystując rzut karny po zagraniu ręką Kevina Kampla. Dla polskiego napastnika był to 13. mecz Bundesligi z rzędu z co najmniej jednym golem. 

Zobacz wideo Tak wyglądają relacje na linii Sousa-Lewandowski [SEKCJA PIŁKARSKA]

Skandaliczne sceny w Lipsku. Ochrona nie radziła sobie z kibicami

Świetne sobotnie spotkanie przyćmiły jednak wydarzenia, do jakich doszło na trybunach Red Bull Areny. Skandalicznie zachowywali się zarówno kibice gości jak i gospodarzy, co opisuje dziennik "Bild". Zaczęło się oczywiście od głośnych gwizdów skierowanych przede wszystkim w trenera Bayernu Juliana Nagelsmanna, który przed sezonem zamienił Lipsk na Monachium. Kibice RB wywiesili także kilka obraźliwych transparentów.

"Nie do pomyślenia". Tak, to o Robercie Lewandowskim. Niemcy zaskoczeni postawą Polaka

Następnie do gry weszli kibice Bayernu, którzy rzucali gdzie kubkami w piłkarzy RB Lipsk, ale także w kierunku innych sektorów. Interweniować musiała ochrona, która nie radząc sobie z sytuacją, przekraczała granicę. Jeden ze stewardów miał zacząć dusić kibica. - Upomnienia od stewardów nie działały. Później około 10-12 osób z ochrony weszło w tłum i poprosiło fanów, aby przestali rzucać kubkami. Doszło do "dzikiego uderzenia" i bójki - czytamy w "Bild".

Robert LewandowskiAlarm! Robert Lewandowski może nie zagrać w wielkim hicie Ligi Mistrzów

Sytuacja uspokoiła się dopiero po trzecim golu dla Bayernu. Po zakończeniu spotkania jednak policja długo nie pozwalała kibicom na szybkie opuszczenie stadionu. Część z nich została zatrzymana lub spisana przez funkcjonariuszy. 

Więcej o: