Fatalna wiadomość dla Paulo Sousy! Genialny gol i powrót rywala Polaków [WIDEO]

Dominik Szoboszlai kapitalnie przywitał się z kibicami RB Lipsk. Węgierski zawodnik strzelił dwa gole w meczu z VfB Stuttgart. Szczególnie piękne było drugie trafienie z rzutu wolnego.

Zeszły sezon był udany dla Dominika Szoboszlaia tylko połowicznie. W rundzie jesiennej w 22 meczach dla ekipy Red Bull Salzburg strzelił dziewięć goli i zanotował 11 asyst. W 2020 roku został wybrany najlepszym sportowcem na Węgrzech. Jego znakomita forma zaowocowała transferem do RB Lipsk w styczniu 2021 roku. Na debiut musiał jednak poczekać przez poważną kontuzję pachwiny. Ten uraz wykluczył go z gry do końca sezonu. W związku z tym 20-letni węgierski pomocnik nie wziął udziału w Euro 2020.

Zobacz wideo Tak Lewandowski stał się cyborgiem. "Bardzo nie lubił takiej gry, ale dużo to dało" [SEKCJA PIŁKARSKA 87]

Szoboszlai w końcu wyleczył kontuzję i kibice mogą go znowu podziwiać, tym razem na niemieckich boiskach. Węgier wystąpił w dwóch pierwszych meczach Lipska – w wygranym 4:0 meczu Pucharu Niemiec z SV Sandhausen Szoboszlai zagrał tylko 12 minut, ale wpisał się na listę strzelców. Z kolei w przegranym 0:1 meczu z Mainz w 1. kolejce Bundesligi zagrał 26 minut. W minioną niedzielę miał szansę zadebiutować w końcu przed własną publicznością i to od pierwszej minuty.

Pep GuardiolaGuardiola wyśmiał pytanie o Lewandowskiego. "Następne pytanie proszę"

Złe wieści dla Paulo Sousy. Gwiazda Węgrów rozkręca się coraz bardziej

Wicemistrzowie Niemiec zmazali plamę z meczu z Mainz i pewnie wygrali ze Stuttgartem, a Szoboszlai był gwiazdą wieczoru. To on wyprowadził swój zespół na prowadzenie w 38. minucie strzałem z prawej strony pola karnego w przeciwległy róg bramki. Bardziej spektakularny był jednak jego drugi gol. RB Lipsk miał rzut wolny na lewym skrzydle, dobre kilka metrów od narożnika pola karnego. Wszyscy spodziewali się dośrodkowania, a tymczasem Szoboszlai kopnął piłkę tak, że ta wydawała się lecieć nisko i wolno, ale poleciała prosto do bramki obok zaskoczonego bramkarza, który nawet nie zareagował. - "Cięta róża" Szoboszlaia. Mistrz uderzeń spod kolanka – skomentował tę bramkę Tomasz Urban, dziennikarz Viaplay.

Ostatecznie RB Lipsk po dwóch golach Szoboszlaia oraz trafieniach Emila Forsberga i Andre Silvy wygrał ze Stuttgartem 4:0. Węgier zaprezentował w tym meczu znakomitą formę, a to są bardzo złe wiadomości dla reprezentacji Polski. Przypomnijmy, że 15 listopada podopieczni Paulo Sousy zmierzą się z reprezentacją Węgier w ostatnim meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata. To może być kluczowe spotkanie, które zdecyduje o tym, czy Polacy będą w ogóle mieli szansę na awans poprzez baraże. W pierwszym meczu w Budapeszcie padł remis 3:3. W tamtym spotkaniu Szoboszlai nie grał właśnie przez wspomniany wcześniej uraz pachwiny. Widać jednak, że Węgier się rozkręca i w Warszawie będzie wielkim wzmocnieniem dla Węgrów.

 

Nominacje UEFA dla piłkarza roku. Robert Lewandowski poza czołową trójką!Trener Bayernu w końcu zabrał głos ws. Lewandowskiego. "Mówię szczerze"

Więcej o: