Oliver Kahn ma wątpliwości. Jest reakcja na transfer Leo Messiego do PSG

Oliver Kahn skomentował dołączenie Leo Messiego do Paris Saint-Germain, mówiąc, że "już teraz mają ekscytujący skład". - Ale czy to zadziała? - zastanawia się prezes Bayernu Monachium.

We wtorek Paris Saint-Germain oficjalnie potwierdził to, na co w ostatnich dniach wyczekiwał piłkarski świat. Leo Messi będzie występował w drużynie wicemistrza Francji w sezonie 2020/21. Oficjalna prezentacja nastąpi prawdopodobnie w środę przy okazji konferencji prasowej, zaplanowanej na godz. 11:00. Obecny skład PSG budzi podziw, choć Oliver Kahn zwraca uwagę na jeden szczegół.

Zobacz wideo "Odejście Messiego za darmo, to kolosalny cios dla Barcelony"

- Pytanie brzmi, czy to zadziała? Czy w wszyscy ci piłkarze będą potrafili się ze sobą zharmonizować? To będzie bardzo ekscytujące - powiedział prezes Bayernu Monachium w rozmowie z "Kickerem". Oprócz Leo Messiego w ostatnich tygodniach do PSG dołączyli także Sergio Ramos, Georginio Wijnaldum, Achraf Hakimi oraz Gianluigi Donnarumma. 

PSG powinno wziąć przykład z reprezentacji Włoch. "Czy będą w stanie stworzyć zespół?" 

- Trzeba będzie zobaczyć, czy będą w stanie stworzyć drużynę, zespół. Czy wszystko będzie do siebie pasować - dodał Kahn powołując się na przykład reprezentacji Włoch na Euro 2020. - Tam było widać zespół. Oni są dobrym przykładem. Mają kilka wielkich nazwisk, ale od pierwszego meczu pokazali, że chcą odnieść sukces jako jedność - podkreślił. 

PSG opublikowało w swoich social mediach krótkie i dość tajemnicze wideo opatrzone hasłem "mercato update", co w wolnym tłumaczeniu może oznaczać "aktualizacja informacji z okna transferowego". Na krótkim wideo widzimy samolot (Leo Messi po godzinie 15:30 właśnie wylądował w Paryżu). Później widzimy m.in. argentyńską flagę i sześć złotych piłek - czyli dokładnie tyle, ile zgromadził dotąd Leo Messi. A dodatkowo w szatni widzimy wiszące koszulki Neymara i Mbappe. 

Florentino Perez w programie 'El Chiringuito'Real Madryt idzie do sądu. To już jest wojna. "Metoda zastraszania"

Szybszy od klubu był Neymar, który przywitał Messiego na swoim Instagramie. Brazylijczyk opublikował nagranie z Argentyńczykiem, które podpisał: "Znowu razem". Spełniło się tym samym jego marzenie. - Najbardziej pragnę, by znowu grać z Leo Messim - mówił w grudniu

Więcej o: