Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wspaniała postawa Gikiewicza. Niemal zatrzymał Lewandowskiego i nie bał się piętna "zdrajcy"

Robert Lewandowski pobił rekord Gerda Muellera w liczbie strzelonych goli w jednym sezonie Bundesligi. Polak miał ku temu kilka okazji, ale do siatki trafił dopiero w ostatniej akcji meczu. Wcześniej napastnika Bayernu skutecznie powstrzymywał bramkarz Augsburga, Rafał Gikiewicz. Polski bramkarz puścił pięć goli, ale gdyby nie on, to goście mogli przegrać dużo wyżej.

- Nikt nie będzie odpuszczał, szykuje się fajny mecz. Po takim sezonie traktuję go jako nagrodę i liczę na to, że nie dostaniemy na Allianz Arenie sześciu gongów jak Gladbach. Że to o mnie po tym meczu będzie się mówiło, a nie o Robercie Lewandowskim, któremu pokrzyżuję plany, bo 40 bramek to i tak jest fajny wynik – mówił Rafał Gikiewicz w rozmowie z Kanałem Sportowym przed meczem z Bayernem.

Zobacz wideo Robert Lewandowski vs Rafał Gikiewicz: Co to było za starcie! [ELEVEN SPORTS]

I trzeba przyznać, że Rafał Gikiewicz robił wszystko, aby nie pozwolić Lewandowskiemu cieszyć się z rekordu. W mediach społecznościowych dla niektórych stał się "zdrajcą" z niemieckim obywatelstwem, jednak w Niemczech nikt nie może mu zarzucić, że pomógł rodakowi pobić rekord należący do legendy niemieckiej piłki.

Germany Soccer BundesligaZaskakujące słowa Flicka po meczu! Nie wierzył w Lewandowskiego?

Gikiewicz znakomicie powstrzymywał Lewandowskiego. Aż do 90. minuty

Bayern Monachium oddał w tym meczu 24 strzały, z czego 13 było celnych. Z tego wynika, ze Gikiewicz osiem razy udanie interweniował. Największy kunszt pokazał tuż przed drugą bramką dla Bayernu, gdzie najpierw nogą odbił mocny, płaski strzał Lewandowskiego, a chwilę później zatrzymał piłkę lecącą do bramki po zagraniu jego obrońcy. Skapitulował dopiero przy dobitce Gnabry'ego. Później Lewandowski dostał prostopadłe podanie od Comana i stanął oko w oko z Gikiewiczem, ale polski bramkarz znowu wyszedł zwycięsko z tego starcia. Do najlepszych interwencji należy też zaliczyć tę, w której obronił strzał Gnabry'ego w sytuacji sam na sam.

Gikiewicz przede wszystkim "uparł się", żeby nie dać Lewandowskiemu pobić rekordu. Polski napastnik uderzał na bramkę 10 razy, z czego siedem razy celnie. Dopiero ostatnia próba zakończyła się powodzeniem. Wcześniej za każdym razem interweniował Gikiewicz. Kiedy dodamy do tego fakt, że Polak przez cały mecz obronił osiem prób piłkarzy Bayernu to wyjdzie nam, że to właśnie Lewandowski był najczęściej powstrzymywany przez golkipera Augsburga.

Jest komentarz na gorąco. Lewandowski mówi o rekordzie i kolegach z BayernuJest komentarz na gorąco. Lewandowski mówi o rekordzie i kolegach z Bayernu

Świetny sezon Gikiewicza. Znalazł się w jedenastce kolejki

Gikiewicz kończy sezon z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony – zaprezentował się w Monachium dobrze i kilka razy uchronił swój zespół przed utratą gola. Z drugiej – puścił jednak pięć goli, choć przy czterech z nich nie miał wiele do powiedzenia. Przedmiotem dyskusji może być tylko ostatnia bramka – ta, którą strzelił Lewandowski. Gikiewicz odbił strzał lecący w środek bramki przed siebie, dzięki czemu do piłki dopadł Lewandowski. To jednak niewiele zmienia w ogólnej ocenie Gikiewicza w tym meczu. Po spotkaniu polski bramkarz zamieścił na Twitterze wspólne zdjęcie z Lewandowskim, które podpisał "Jesteś Legendą".

Cały sezon był dla Rafała Gikiewicza bardzo udany. Znalazł się on w jedenastce sezonu portalu WhoScored.com, który wystawia piłkarzom oceny na podstawie danych statystycznych. Z kolei jego klub zaprezentował grafikę, która pokazuje, że Gikiewicz to czołowy bramkarz nie tylko w Niemczech, ale i w Europie. Polski golkiper średnio zapobiega utracie około 0.25 bramki co 90 minut i ma 73 procent obronionych strzałów.

Więcej o: