To jest sekret 41 bramek Lewandowskiego! Przepaść w porównaniu z poprzednimi sezonami

Robert Lewandowski w nieprawdopodobnych okolicznościach pobił rekord Gerda Muellera. Polak czekał do 89. minuty, ale zrobił to, na co czekali kibice! W tym sezonie 33-letni napastnik zerwał kilka łatek. Pokazał, że jest napastnikiem kompletnym, niemal tak samo skutecznym w polu bramkowym, jak i poza polem karnym. Przeanalizowaliśmy wszystkie 41 goli, by odkryć sekret nowego rekordu Bundesligi. Jednym z nich jest zdecydowanie wyższa skuteczność niż w poprzednich latach.

Gdy w poprzednim sezonie Robert Lewandowski zaliczył dość przeciętną końcówkę rozgrywek  i w pewnym momencie stracił szanse na pobicie rekordu Gerda Muellera, nie brakowało głosów, że kolejna taka szansa już się prawdopodobnie nie wydarzy. Eksperci narzekali, że przesunięto Euro 2020, a Polsce przydałby się przecież Lewandowski w formie z zeszłej wiosny i nikt nie wie, jak będzie za rok. Twierdzono, że Lewandowski jest coraz starszy i prawdopodobnie będzie coraz słabszym piłkarzem. Nic bardziej mylnego. Sezon 2020/2021 był prawdziwą kanonadą w wykonaniu polskiego napastnika, okraszoną w dodatku pobiciem rekordu Gerda Muellera.

Zobacz wideo Robert Lewandowski pobił rekord Gerda Muellera! "Historia dzieje się na naszych oczach" [ELEVEN SPORTS]

W przeszłości często można było przeczytać komentarze, że Robert Lewandowski nie może się zaliczać do najlepszych piłkarzy na świecie, bo tylko "dobija piłki do pustej bramki", a przecież to "potrafiłby każdy". I choć w istocie wiele bramek Lewandowski strzelał właśnie w ten sposób, to od kilku lat można go nazwać już napastnikiem kompletnym. Zresztą najlepiej pokazuje to rozkład goli strzelanych w tym sezonie.

41 bramek Lewandowskiego41 bramek Lewandowskiego Sport.pl

Bramki Roberta Lewandowskiego w Bundeslidze w sezonie 2020/2021:

  • 32 bramki strzelonych prawą nogą
  • 4 bramki strzelone lewą nogą
  • 5 bramek strzelonych głową

Miejsce zdobywania bramek:

  • 23 - bramki z obszaru między piątym na czternastym metrem.
  • 8 - bramek z rzutów karnych
  • 7 - bramek zdobytych z pola bramkowego
  • 3 - bramki zdobyte z dystansu

W tym rejonie Lewandowski sieje spustoszenie. "Strefa natychmiastowej śmierci"

Podsumowanie wszystkich bramek Roberta Lewandowskiego z tego sezonu Bundesligi pokazuje, że Robert Lewandowski zdecydowanie najgroźniejszy jest nie w samym polu bramkowym, jak zwykło się często mawiać przed laty, a w obszarze po lewej stronie pola karnego między piątym na 11. metrem. Gdybyśmy policzyli bramki, które Lewandowski strzelał z tego obszaru, to okazałoby się, że Polak miałby na koncie blisko 20 bramek.  Jest to oczywiście związane z faktem, że Polak jest prawonożny i naturalnie łatwiej jest mu się tak składać do strzału, chociaż większość goli głową też zdobył z okolic między 5 a 7 metrem, bliżej lewej strony pola karnego.

Co to oznacza dla obrońców? Ano to, że piłkarze grający na pozycji prawego stopera w starciu z Lewandowskim byli niemal skazani na niepowodzenie, bo w tym rejonie Polak zdecydowanie najczęściej dochodzi do sytuacji bramkowych i większość z nich wykorzystuje. 

Zielone - wykorzystane sytuacje / czerwone - zmarnowane okazje na gola w Bundeslidze 2020/2021Zielone - wykorzystane sytuacje / czerwone - zmarnowane okazje na gola w Bundeslidze 2020/2021 screen: understat.com/player/227

Tak powstała bestia 

Przez lata wielkim problemem Roberta Lewandowskiego było to, że marnował bardzo dużą liczbę sytuacji. Zauważały to także zagraniczne media. Przykładowo w sezonie 2017/2018 Lewandowski zmarnował aż 32 dobre okazje na bramkę, a i tak został królem strzelców, rok później zaliczył 11 zmarnowanych szans a Niemcy pisali, że Lewandowski marnuje na potęgę i wyliczali mu, że przykładowy Messi na tym samym etapie sezonu miał tylko trzy zepsute szanse.

Leo MessiMessi podjął decyzję ws. swojej przyszłości. Ben Ayad ujawnia szczegóły

I wydaje się, że Lewandowski wziął to mocno pod uwagę. Oczywiście najlepiej porównać to na podstawie statystyki xG, czyli goli oczekiwanych. W sezonie 2018/2019 Robert Lewandowski zdobył "tylko" 22 bramki, a współczynnik goli oczekiwanych wyniósł aż 33,14, co oznacza, że Polak strzelił zdecydowanie mniej goli, niż miał ku temu dobrych okazji. W sezonie 2019/2020 Lewandowski skończył sezon z 34 bramki i już w statystyce xG wyglądał zauważalnie lepiej niż powinien, bo współczynnik przewidywał mu 31,20 bramki w sezonie. Ale to, co się stało w tych rozgrywkach było absolutnie kosmiczne. Przed ostatnim meczem sezonu Lewandowski miał 40 zdobytych bramek, a xG pokazywało, że powinien mieć ich... 29,84 (po ostatnim meczu jest to 32,08). A to oznacza, że Polak strzelił około dziewięć bramek z sytuacji, które nie były oczywiste i zdobył je tylko dzięki swoim umiejętnościom, dobrej formie i z "odciętym układem nerwowym".

Lewandowski się nie zastanawiał. 62 kontakty, 41 bramek

Robert Lewandowski w sezonie 2020/2021 wcale nie miał dużo więcej sytuacji niż w poprzednich sezonach. Średnia liczba strzałów na 90 minut w tych rozgrywkach to 4,73 przy 4,50, 4,38 czy 5,28 w ostatnich trzech sezonach. To, co wyróżniało Lewandowskiego w tych rozgrywkach była jednak niesamowita bezkompromisowość. Lewandowski był tak pewny siebie, że gdy miał przyzwoicie ułożoną piłkę, to po prostu strzelał. Niezależnie czy był to czwarty metr, czy dwudziesty. Na 40 bramek Lewandowski potrzebował zaledwie 62 kontaktów z piłką w momencie, gdy ta trafiała już pod jego nogi czy na głowę.

Ba, tylko w trzech sytuacjach bramkowych w tym sezonie Lewandowski potrzebował więcej niż dwóch kontaktów, by opanować piłkę i oddać strzał. Warto też zauważyć, że właściwie tylko osiem sytuacji można nazwać "dobitkami", gdzie należało tylko dołożyć nogę do piłki, a ta bez większych problemów i tak mogła znaleźć się w bramce.

62 kontakty z piłką na 41 bramek

  • 27 goli po strzałach z pierwszego kontaktu z piłką
  • 11 goli po strzałach na drugiego kontaktu z piłka
  • 3 gole po strzałach z więcej niż 3 kontaktów potrzebnych do opanowania piłki

Jedno z ostatnich miejsc, gdzie Lewandowski nie został doceniony. Jedno z ostatnich miejsc, gdzie Lewandowski nie został doceniony. "Niezdarny i ociężały"

Napastnik kompletny. Przez lata składał puzzle perfekcji

Mimo 33 lat Robert Lewandowski stał się w tym sezonie napastnikiem kompletnym. Nie tylko wykorzystywał proste sytuacje, ale zdobywał bramki także w sytuacjach, które potrzebują od piłkarza pokazania magicznego dotyku i Polak to robił. Kibice na długo zapamiętają jednak bramki, które Lewandowski strzelił, choć analitycy i ich bardzo dokładne systemu w swoich wyliczeniach właściwi nie dawały szans na gole. 

  • 0,02 xG (gola oczekiwanego) przeciwko Borussii Mönchengladbach (6:0)
  • 0,06 xG przeciwko Borussii Mönchengladbach (6:0)
  • 0,08 xG przeciwko Arminii Bielefeld (4:1)
  • 0,04 xG przeciwko Bayernowi Leverkusen (2:1)
  • 0,06 xG przeciwko Borussii Dortmund (4:2)
  • 0,04 xG przeciwko Borussii Dortmund (4:2)
  • 0,03 xG przeciwko Vfb Stuttgart (3:1)
  • 0,08 xG przeciwko Hercie Berlin (4:3)

Takich bramek, których na pewno nie byłoby, gdyby nie szalony pomysł napastnika było w ostatnim roku przynajmniej pięć. Lewandowski już dawno przestał być też piłkarzem jednowymiarowym, a zza pola karnego był w tym sezonie równie groźny jak w "piątce". - Jest obunożny, silny w powietrzu, świetny w grze kombinacyjnej i nigdy nie przeszkadza mu to, żeby pomagać w obronie i wykonywać brudną robotę dla zespołu, kiedy jest to konieczne.  Lewandowski „ten kompletny styl gry" budował krok po kroku, a teraz zamienia to w nieskończoną liczbę bramek - mówił w rozmowie z "DAZN" inny były znakomity napastnik Bayernu, Juergen Klinsmann i wydaje się, że jest to najlepsze podsumowanie rekordowego sezonu. Lewandowskiego.

Więcej o: