Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Stare zdjęcie Lewandowskiego i Gikiewicza hitem internetu. "Nie spodziewali się"

W sobotę Robert Lewandowski będzie miał okazję, aby pobić rekord Gerda Muellera. Bayern zmierzy się z Augsburgiem, którego pierwszym bramkarzem jest Łukasz Gikiewicz. Zawodnicy grali przeciwko sobie już 14 lat temu, a zdjęcie z tego spotkania robi furorę w sieci.

W miniony weekend Robert Lewandowski strzelił gola w meczu z Freiburgiem, dzięki czemu wyrównał rekord 40 goli strzelonych przez Gerda Muellera w sezonie 1971/1972. W najbliższą sobotę Bayern zagra z Augsburgiem. Mecz 34. kolejki będzie dla Lewandowskiego ostatnią okazją, aby podwyższyć dorobek bramkowy i wyśrubować nowy rekord trafień w jednym sezonie Bundesligi. 

Zobacz wideo Jak to nie wpadło?! Robert Lewandowski mógł już pobić rekord Muellera [ELEVEN SPORTS]

Robert Lewandowski vs. Rafał Gikiewicz. Ich stare zdjęcie robi furorę w sieci 

Najbliższe spotkanie ma wiele smaczków, a jednym z nich jest fakt, że Polak będzie musiał pokonać Rafała Gikiewicza. Golkiper Augsburga odgraża się, że nie pozwoli Lewandowskiemu podwyższyć dorobku: - Nikt nie będzie odpuszczał, szykuje się fajny mecz. I liczę, że po nim to o mnie się będzie mówiło, a nie o Robercie Lewandowskim, któremu pokrzyżuję plany, bo 40 bramek to i tak jest fajny wynik - podkreślił Gikiewicz w programie "Bundestalk" na Kanale Sportowym.

Robert Lewandowski i Rafał Gikiewicz po meczu Augsburg - BayernLewandowski nastrzela Gikiewiczowi. I to nie mało. Boniek typuje dokładny wynik

Obaj zawodnicy mierzyli się ze sobą wielokrotnie. Pierwszy razy rywalizowali ze sobą 14 lat temu. W 2007 roku w polskiej III lidze doszło do meczu pomiędzy Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie a Zniczem Pruszków. 19-letni Lewandowski był wtedy napastnikiem Znicza, zaś 20-letni Gikiewicz bronił bramki klubu z Warmii. Mecz zakończył się wygraną pruszkowian, a jedynego gola w meczu strzelił... Robert Lewandowski

Do sieci trafiła fotografia z tego meczu pochodząca z archiwum portalu gazetaolsztynska.pl. Na zdjęciu widzimy Gikiewicza i Lewandowskiego w czasie boiskowej sytuacji, a także garstkę kibiców przyglądających się trzecioligowemu starciu. 

W ciągu kilku godzin od publikacji postu ze zdjęciem pojawiło się ponad dwa tysiące polubień oraz kilkadziesiąt komentarzy. "Uwielbiam takie fotografie mają swój urok pokazują, że scenariusze pisane przez samo życie są nieprzewidywalne i warto wierzyć w marzenia" - napisał jeden z użytkowników Twittera. "Czuję, że to foto obiegnie pół świata przed weekendem" - dodano także. Wśród komentujących znalazły się także osoby, które były na tym spotkaniu i pamiętają gola Lewandowskiego. "55 minuta długi wykop, sam na sam Lewy Giki, dalekie wyjście Rafała, kiwka w narożniku pola karnego i decydujący gol" - Jerzy Resicki opisał trafienie Lewandowskiego.

Sport.pl wspiera Roberta Lewandowskiego w pogoni za rekordem

Redakcja serwisu Sport.pl kibicuje pościgowi Lewandowskiego w nowym, specjalnym dziale "Licznik rekordu". Znajdują się w nim informacje o bramkach Lewandowskiego, meczach Bayern Monachium, a także wspomnienia o Muellerze i o jego rekordowym sezonie. Sport.pl pokazuje także pogoń za rekordem  na nośniku multimedialnym w centrum Warszawy na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej nad Cepelią, a także w stołecznych autobusach ZTM. Tysiące ludzi, którzy dzień w dzień pojawiają się w centrum Warszawy, mogą śledzić, jak idzie kapitanowi reprezentacji Polski.

Licznik rekordu Roberta LewandowskiegoW centrum Warszawy pobiliśmy rekord z Lewandowskim! Sport.pl śledził pogoń za rekordem Gerda Muellera

Więcej o: