Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niemcy mocno podzieleni ws. gry Lewandowskiego. "Niezwykła niedbałość"

Robert Lewandowski zebrał różne recenzje po swoim występie w meczu z Freiburgiem. Niemieccy dziennikarze zwracają uwagę na wyrównany rekord Muellera, ale również na zmarnowane sytuacje Polaka. - Nie rozegrał najlepszego meczu - napisał sport.de.

Robert Lewandowski dopiął swego i wyrównał rekord Gerda Muellera w liczbie strzelonych goli w jednym sezonie Bundesligi. Gol z rzutu karnego w meczu z Freiburgiem był jego 40. trafieniem w tym sezonie. W tym meczu "Lewy" mógł nawet pobić wyczyn legendarnego Niemca, ale z kilku metrów podał do bramkarza, zamiast trafić do pustej bramki.

Zobacz wideo Jak to nie wpadło?! Robert Lewandowski mógł już pobić rekord Muellera [ELEVEN SPORTS]

Bayern Monachium, który jest już pewny dziewiątego z rzędu mistrzostwa Niemiec, ostatecznie zremisował z Freiburgiem 2:2. Mimo tego, że Lewandowski dokonał historycznej rzeczy, to nie zebrał pochlebnych recenzji po swoim występie. "Bild" ocenił go na 4 (w skali od 1-6, gdzie 1 to klasa światowa, a 6 to występ poniżej krytyki).

"Niewielu stawiało, że Świątek dojdzie do finału". Kapitan kadry jest zachwycony jej przemianą

Niemieccy dziennikarze nie są zgodni co do Lewandowskiego

Portal sport.de ocenił jego występ na 3. "Wejście w mecz zajęło mu trochę czasu i swój pierwszy strzał oddał w 20. minucie, obok bramki. Potem brał udział w kilku akcjach i z rzutu karnego strzelił 40. bramkę w tym sezonie. Nie rozegrał najlepszego meczu. Zmarnował dwie szanse pod koniec i na razie musi dzielić się rekordem z Muellerem" – czytamy w uzasadnieniu.

Lewandowski został lepiej oceniony przez niemiecki Goal.com, który wystawił mu notę 2,5. "Magiczna 40 złamana! Było mu ciężko wejść w mecz do momentu, w którym wyrównał rekord Gerda Muellera z rzutu karnego w 26. minucie. Zmarnował kilka szans na pobicie rekordu, zwłaszcza w 78. minucie" – czytamy w artykule.

Najlepiej polskiego napastnika ocenił monachijski "Abendzeitung", który przyznał mu najwyższą możliwą notę, czyli 1, co oznacza "klasę światową". "Najlepszy piłkarz świata wykorzystał pierwszą okazję w polowaniu na rekord. Wykorzystał rzut karny w 26. minucie po weryfikacji VAR, po czym pokazał portret Gerda Muellera z wiadomością "4ever Gerd". "Lewy" ma teraz status legendy. Rekord 40 goli z sezonu 1971/1972 jest wyrównany. Zmarnował szansę na 41. bramkę i pobicie rekordu. Licznik na razie zatrzymał się na 47 bramkach w 39 oficjalnych meczach w tym sezonie" – napisali dziennikarze.

Kicker dodaje, że Lewandowski potrzebował "zaledwie 28 meczów, by strzelić we Freiburgu gola numer 40 i wyrównać rekord Gerda Muellera", a "głód bramek środkowego napastnika Bayernu nie zna granic". Z drugiej stronie zauważają również, że Polak powinien być samodzielnym rekordzistą, ale w końcówce popisał się "niezwykłą niedbałością".

Australian Open 2021. Iga Świątek w meczu z Simoną HalepWielki dzień Igi Świątek. "To taka podpowiedź dla wszystkich"

"Wszedł w ten mecz jako strzelec 39 goli, ale on jest usatysfakcjonowany tylko wtedy, kiedy jest to rekord. Wyczyn Gerda Muellera był zagrożony i to było najważniejsze w tym spotkaniu. 1:0, 40. gol w sezonie, rekord wyrównany, co oczywiście było zaplanowane. Pokazał wizerunek Gerda Muellera na koszulce. Celebrował z kolegami, ale nie przyszedł tylko po wyrównanie rekordu, ale po więcej. W związku z tym był podirytowany zmarnowaną szansą w 77. minucie. Ciąg dalszy nastąpi w meczu z Augsburgiem w ostatniej kolejce" – napisali dziennikarze "Sueddeutsche Zeitung", którzy nie wystawili not piłkarzom. Lewandowskiemu poświęcili najwięcej miejsca w artykule.

Robert Lewandowski będzie miał jeszcze jedną, ostatnią szansę na pobicie rekordu Gerda Muellera. 22 maja Bayern w ostatnim meczu sezonu zagra u siebie z Augsburgiem.