Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Joachim Loew jest pewny: Rekord Lewandowskiego i Muellera zostanie pobity

Robert Lewandowski wyrównał legendarny rekord Gerda Muellera! Niemieckie media podkreślają wspaniałą dedykacją Polaka dla "bombera narodu", a także zwracają uwagę, że przed nim jeszcze jeden rekord do pobicia.

Zrobił to! Robert Lewandowski wyrównał rekord Gerda Muellera! Kapitan reprezentacji Polski zdobył bramkę w sobotnim meczu z Freiburgiem, strzelając 40. gola w tym sezonie Bundesligi. Lewandowski wyrównał rekord, który legendarny napastnik Bayernu Monachium ustanowił w sezonie 1971/72. Rekord, który wydawał się od tamtej pory nieosiągalny dla nikogo w przyszłości.

Zobacz wideo Jak to nie wpadło?! Robert Lewandowski mógł już pobić rekord Muellera [ELEVEN SPORTS]

Robert Lewandowski, wyrównując rekord Gerda Muellera, przeszedł już do historii Bundesligi. Nie mogą więc dziwić wielkie słowa, które pojawiły się natychmiast w niemieckich mediach. Dziennikarze portalu tonight.de docenili, że w tak wielkiej chwili nie zapomniał o "bomberze narodu". W ten sposób zwrócili uwagę na specjalną dedykację Polaka w kierunku Muellera - dedykowaną koszulkę z napisem "4ever Gerd".

Zrobił to! Robert Lewandowski wyrównał rekord Gerda Muellera. Bayern opublikował okolicznościowy film [WIDEO]Lewandowski był traktowany przez kolegów aż do granic absurdu. Pobicie rekordu nie było mu pisane tym razem

Z kolei portal welt.de zwrócił uwagę, że dla Roberta Lewandowskiego to kolejny "kamień milowy" w jego karierze. Po tym, gdy pięciokrotnie zostawał królem strzelców Bundesligi (w latach 2014, 2016, 2018-2020), teraz nie tylko zdobył koronę po raz 6., ale na zawsze zapisał się w historii Bundesligi. 

Wielkich słów nie szczędził także Joachim Loew, który po mistrzostwach Europy przestanie pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Niemiec. - To imponujące, gdy zdobywa się taką liczbę bramek. 40 bramek w jednym sezonie Bundesligi to coś fenomenalnego. Obecnie jest to z pewnością trudniejsze niż wcześniej - podkreślił Loew dla Sport Buzzera.

Loew nie był jednak osamotniony w gratulacjach dla Lewandowskiego. - Robert ma przed sobą jeszcze kilka lat. Gratulacje z powodu 40 bramek, musisz je pobić jako pierwszy - przyznał Lothar Matthaeus, legenda Bayernu i reprezentacji Niemiec. Z kolei Dietmar Hamann przyznał, że to, co zrobił Lewandowski "jest niezwykłe". - Wystarczy zobaczyć, jak drużyna ustawiła się w szpalerze. To świadczy o ich wdzięczności. Gdy rekord trwa przez 50 lat, wiesz, że to był rekord na wieki - podkreślił były piłkarz Bayernu.

Joachim Loew studzi jednak zapędy i jest pewny, że również ten rekord zostanie pobity. - Gerd Mueller był wyjątkowy w Niemczech, ale każdy rekord w pewnym momencie zostanie pobity. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie jeszcze lepszy. Nawet jeśli Lewandowski zdobędzie 41 bramek, ten rekord też pewnego dnia zostanie pobity - podkreślił selekcjoner reprezentacji Niemiec.

Lewandowski ma jeszcze jeden rekord do pobicia!

W niemieckich mediach regularnie pojawia się wątek kolejnego rekordu, który do zaatakowania ma Robert Lewandowski. Do tej pory w Bundeslidze strzelił łącznie 276 bramek. Do doścignięcia Gerda Muellera pozostało mu jeszcze 89 goli. Jeśli Polak pozostanie w lidze niemieckiej dłużej niż do końca obecnego kontraktu (obowiązującego do czerwca 2023 roku), będzie miał okazję zostać najlepszym strzelcem Bundesligi wszech czasów!

Robert Lewandowski miał szansę na 41. golaJak to nie wpadło?! Robert Lewandowski mógł już pobić rekord Muellera [WIDEO]

Lewandowski wyrównał rekord Muellera!

Sport.pl stworzyło z tej okazji nowy dział - „Licznik rekordu”. To miejsce, w którym znajdują się najnowsze informacje o strzeleckich wyczynach Roberta Lewandowskiego oraz licznik odmierzający jego kroki w pogoni za rekordem Muellera. W specjalnym dziale Sport.pl znajdą się nie tylko newsy o meczach Bayernu, bramkach Lewandowskiego i akcjach jego kolegów z drużyny.

Sport.pl pogoń za rekordem Roberta Lewandowskiego pokazuje też na nośniku multimedialnym w centrum Warszawy na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej nad Cepelią, a także w stołecznych autobusach ZTM. Tysiące ludzi, którzy dzień w dzień pojawiają się w centrum Warszawy, mogą śledzić, jak idzie kapitanowi reprezentacji Polski.

Więcej o: