Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tak kibice Borussii Dortmund ruszyli świętować Puchar Niemiec! "Nielegalne obchody" [WIDEO]

Mimo apelów policji i burmistrza około 200 kibiców pojawiło się na Borsigplatz w Dortmundzie, by świętować triumf Borussii w finale Pucharu Niemiec.

- Prosimy: zostańcie w domu. Tym razem absolutnie musimy się bez tego obejść. Jeśli Borussia wygra Puchar Niemiec to nie ona, a koronawirus może być ostatnim zwycięzcą - apelował Thomas Westphal, polityk SPD i burmistrz Dortmundu. Większość kibiców - jak informuje serwis ruhr24.de - posłuchało jego apelu, ale nie wszyscy, bo około 200 osób w czwartek późnym wieczorem ruszyło na Borsigplatz w Dortmundzie, by świętować zwycięstwo Borussii.

Zobacz wideo Michniewicz ujawnił, kto jest na szczycie jego listy życzeń. „Nikt poważnie nas nie traktuje”

Łukasz Piszczek po zdobyciu kolejnego Pucharu NiemiecŁukasz Piszczek nagle dostał ataku płaczu. Błagalne apele niemieckich kibiców [WIDEO]

Kibice Borussii świętują wygranie Pucharu Niemiec

WAZ podaje, że policjantom udało się jednak zapobiec defiladzie samochodów wokół Borsigplatz, bo na wszystkich drogach dojazdowych ustawiono patrole, które zatrzymywały auta. Ale niektórym i tak udało się przedostać. Borsigplatz zostało rozświetlone racami i fajerwerkami przez kibiców BVB, którzy w czwartek wieczorem nie mogli pojawić się na Olympiastadion w Berlinie, gdzie rozegrano finał Pucharu Niemiec.

"Nielegalne obchody na szczęście udało się stłumić w zarodku, bo świętowanie na Borsigplatz zakończyło się około 23.30" - informuje ruhr24.de. Ale było co świętować, bo Borussia w czwartek - z Łukaszem Piszczkiem w składzie, który rozegrał całe spotkanie - w finale Pucharu Niemiec pokonała RB Lipsk aż 1:4.

Łukasz Piszczek po latach odchodzi z Borussii

- Przedłużyłem kontrakt z Borussią, bo chciałem zakończyć go mistrzostwem lub jakimś trofeum. Jestem tak szczęśliwy i dumny, że aż nie wiem co powiedzieć - mówił w Sky Sport wzruszony Piszczek. Zresztą to wzruszenie było widać zaraz po meczu. Bo choć najpierw pojawiła się radość, to po chwili także łzy. "Płaczę razem z nim, naprawdę nie kłamię" - napisał jeden z fanów Borussii pod zdjęciem Piszczka, który po sezonie odchodzi z Dortmundu.

Piszczek wraca teraz do rodzinnych Goczałkowic, gdzie dwa lata temu założył akademię piłkarską, która zresztą współpracuje z Borussią. Czyli z klubem, w którym spędził większość swojej kariery. Rozegrał dla niego 381 meczów, miał 64 asysty, zdobył 19 bramek i mnóstwo trofeów, na czele z dwoma mistrzostwami Niemiec i trzema krajowymi pucharami.