Julian Nagelsmann chce rozwiązać kontrakt z RB Lipsk. Przejście do Bayernu coraz bliżej

Jak podał niemiecki magazyn "Kicker" Bayern Monachium jest już blisko pozyskania nowego trenera. Hansiego Flicka, który chce odejść z klubu, ma zastąpić Julian Nagelsmann. Według niemieckich dziennikarzy poprosił o rozwiązanie swojej obecnej umowy z RB Lipsk.

Flick zapowiedział, że chce odejść z Bayernu po meczu Bundesligi z Wolfsburgiem. Klub potwierdził to w komunikacie, który wydał dzień później, ale jednocześnie zadeklarował, że nie ma zamiaru wypuszczać szkoleniowca. Rozmowy z Flickiem oraz spotkanie zarządu m.in. ws. przyszłości stanowiska trenera drużyny miały się odbyć w tym tygodniu, bo Bayern ma teraz długą przerwą w ligowych rozgrywkach. Część rozmów miała się odbyć już w poniedziałek.

Zobacz wideo Sensacja! Bayern pokonany, Lewandowski strzelił gola [ELEVEN SPORTS]

Władze niemieckiego klubu muszą być jednak świadome, że pozostanie Flicka w Monachium jest bardzo mało prawdopodobne. Rozpoczęły się zatem negocjacje z kandydatami na zastąpienie go w Bayernie, a szczególnie z faworytem do tej roli - Julianem Nagelsmannem z RB Lipsk

Media: Bayern zdecydowany na nowego trenera. Pobije rekord wszech czasów?Media: Bayern zdecydowany na nowego trenera. Pobije rekord wszech czasów?

Nagelsmann poprosił o rozwiązanie kontraktu z Lipskiem. Chce być trenerem Bayernu

Już w niedzielę wieczorem niemieckie media podawały, że Bayern przechodzi do konkretów w tej sprawie i jest blisko porozumienia ze szkoleniowcem. W poniedziałek magazyn "kicker" podał jednak, że sprawy zaszły już tak daleko, że Nagelsmann poprosił o rozwiązanie obecnego kontraktu w swoim klubie. Umowa z Lipskiem na razie obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku.

Lipsk chce, żeby Bayern wykupił ich trenera. 25, a nawet 35 milionów euro?

Do tego dziennikarze podali, że RB Lipsk będzie wymagał od Bayernu 25 milionów euro za wykupienie Nagelsmanna. Kwota może się jednak zmieniać, bo w medialnych doniesieniach osiągała już zarówno 20, jak i 30, a nawet 35 milionów euro. Ta górna granica pojawiała się w przypadku możliwego przejścia Nagelsmanna do reprezentacji. Niemiecki związek potwierdził jednak, że nie jest zainteresowany wykupieniem jego ani żadnego innego trenera, za którego musiałby zapłacić.

Transakcje związane z kupnem trenerów pomiędzy klubami są obecnie dość rzadkie, a najgłośniejszą w ostatnich miesiącach było chyba przejście Rubena Amorima do Sportingu Lizbona. - W sumie poprowadził Bragę 13 meczach - 10 wygrał, 1 zremisował, 2 przegrał. (...) Największe portugalskie kluby rozpoczęły wyścig, kto pierwszy go zgarnie. Wygrał Sporting, bo rzucił na stół klauzulę jego wykupu - 10 milionów euro - pisał o Portugalczyku dziennikarz Sport.pl Dawid Szymczak. Co ciekawe, to nie pierwszy raz gdy RB Lipsk otrzymałby pieniądze za trenera. W 2018 roku 1,5 miliona euro za Zsolta Loewa wyłożyło Paris-Saint Germain i tak Węgier stał się asystentem Thomasa Tuchela. Teraz współpracuje z nim już w Chelsea.

Robert Lewandowski i Erling Haaland"Gołe armaty". Niemiecki profesor wskazał zwycięzcę starcia Lewandowski - Haaland

Romano: Bayern nie rozmawiał z Allegrim

Doniesienia "Kickera" po części potwierdził włoski dziennikarz, Fabrizio Romano, choć jego informacja brzmi bardziej lakonicznie. Napisał na Twitterze o tym, że Bayern jest po prostu najbardziej zainteresowany właśnie Nagelsmannem. Potwierdził za to inną ważną kwestię: według jego informacji Bayern nie kontaktował się z Massimiliano Allegrim, a to on był uważany za kolejnego z kandydatów do objęcia drużyny po tym sezonie.

Julian Nagelsmann trenuje RB Lipsk już ponad dwa lata. Trafił tam po trzech latach w roli trenera pierwszej drużyny Hoffenheim. To tam przeszedł także drogę od trenowania drużyny U-17 i U-19 przez bycie asystentem trenera głównego zespołu aż do debiutu w roli pierwszego trenera. 

Kibice Schalke"Ty sk******nu. Wszyscy na niego!". Wyciekły chore szczegóły "polowania" na piłkarzy Schalke

Więcej o: