Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Choupo-Moting wykorzystał kontuzję Lewandowskiego. Zostanie nagrodzony

Eric Choupo-Moting wykorzystał absencję Roberta Lewandowskiego, który doznał kontuzji i od prawie miesiąca nie zagrał w ani jednym spotkaniu Bayernu Monachium. Zmiennik Polaka za dobrą postawę w ostatnich spotkaniach ma dostać nagrodę w postaci przedłużenia kontraktu z mistrzem Niemiec.

Obecny kontrakt Choupo-Motinga z Bayernem wygasa pod koniec czerwca 2021 roku. Według doniesień "Bilda" 32-letni napastnik przedłuży w maju umowę o jeden rok. "Z finansowego punktu widzenia zaproponowanie piłkarzowi nowego kontraktu jest dobrym interesem dla Bayernu" - czytamy na łamach dziennika. 

Zobacz wideo Walka o władzę w Bayernie Monachium. "Kotłuje się. Tworzy się nowy ład"

Soccer Europe Super LeaguePrezydent UEFA: "Wszyscy mnie rozczarowali". I usprawiedliwia tylko jeden klub

Choupo-Moting ma dostać nowy kontrakt w Bayernie. "Ten transfer się opłacił"

Choupo-Moting zarabia rocznie tylko dwa miliony euro, nie licząc premii. "Ten transfer się opłacił. Kontrakt Choupo-Mottinga wygasa z końcem sezonu i Bayern chciałby go przedłużyć po tym, jak udowodnił, że jest wartościowym nabytkiem" - czytamy w "Kickerze".

Ostatnio trener Bayernu Hansi Flick żartował, że "Lewandowski będzie miał problem z powrotem do składu". Choupo-Moting spełnił swoje zadanie, zastępując Lewandowskiego, który już w sobotę w ligowym meczu z Mainz ma wrócić w końcu do gry. Polski napastnik będzie miał cztery mecze, aby pobić rekord goli zdobytych w jednym sezonie 1971/72 przez Gerda Muellera (40 bramek). Lewandowski ma obecnie 35 goli w Bundeslidze.

- Święty Łukasz powrócił - pisze zachwycona - Święty Łukasz powrócił - pisze zachwycona "La Gazzetta dello Sport"

Najlepsza passa strzelecka Choupo-Motinga od 2014 roku

Reprezentant Kamerunu we wszystkich rozgrywkach w 30 meczach dla Bayernu, do którego dołączył za darmo w październiku 2020 roku, zdobył dziewięć bramek i dołożył jedną asystę. Co więcej, 32-latek trafiał do siatki w trzech ostatnich spotkaniach, co zdarzyło mu się dopiero po raz drugi w karierze, poprzedni raz w 2014 roku. W sumie, w sześciu ostatnich występach dla Bayernu zdobył cztery bramki. Strzelał gole w najważniejszych meczach – w obu ćwierćfinałach Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain, a także w najtrudniejszych starciach w Bundeslidze z VfL Wolfsburg (3:2) i Bayerem (2:0). Nikt nie oczekiwał od niego cudów, które zapewnić mógł Lewandowski, ale efekty jego występów i tak były zdecydowanie lepsze niż można było się spodziewać.

Kameruńczyk wcześniej był piłkarzem PSG. W paryskim klubie nie mógł być do końca zadowolony ze swojego pobytu. Z jednej strony, jak pisało BBC, w meczu ze Strasbourgiem był autorem jednego z najgorszych pudeł w historii futbolu. Z drugiej, gdyby nie jego gol w ćwierćfinale z Atalantą, to PSG mogłoby nie zakwalifikować się do półfinału ostatniej edycji Ligi Mistrzów. W finale rozgrywek 2019/20 paryski klub uległ Bayernowi 0:1.