Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski zdradza szczegóły z życia prywatnego. "Chcieli mnie wykorzystać"

Robert Lewandowski pojawił się na okładce magazynu "GQ". W czasopiśmie ukazał się też wywiad z piłkarzem Bayernu Monachium, w którym opowiedział o swoim życiu prywatnym. - Chciałbym po prostu iść na spacer z rodziną bez poczucia bycia obserwowanym przez cały czas - powiedział Polak.

Magazyn "GQ" to popularne czasopismo dla mężczyzn skupiające się na tematyce mody. Na okładce najnowszego numeru znalazł się Robert Lewandowski. W środku znalazła się sesja zdjęciowa z piłkarzem w roli głównej, a także obszerny wywiad z piłkarzem dotyczący głównie jego życia prywatnego, choć nie zabrakło tematów dotyczących piłki nożnej. Kapitan reprezentacji Polski opowiedział między innymi o tym, jak ważna w piłce jest mentalność, którą należy odpowiednio ukształtować będąc młodym.

Zobacz wideo Lewandowski największym pechowcem Ligi Mistrzów?

Robert Lewandowski: Jeśli masz 18 lat i przed tobą jest rozwijany czerwony dywan, to nie rozwijasz mentalności

- Każdy ma talent, niektórzy więcej, inni mniej. Ale to nic nie znaczy bez ciężkiej pracy. Jeśli naprawdę chcesz zostać profesjonalistą, psychika też jest bardzo ważna. Jeśli masz 16 czy 18 lat i ciągle przed tobą jest rozwijany czerwony dywan i wszystko idzie świetnie, to nie rozwijasz odpowiedniej mentalności. Jeśli na początku nie masz żadnych problemów nie tylko jako piłkarz, ale także jako człowiek, to powstaje pytanie, czy będziesz potrafił sobie dobrze poradzić z problemami, kiedy te się już pojawią – powiedział Lewandowski, który odpowiedział też na pytanie, jak on sam radzi sobie z trudnymi chwilami i porażkami.

Flirtowali z Superligą, ale ostatecznie są największymi zwycięzcami jej upadkuFlirtowali z Superligą, ale ostatecznie są największymi zwycięzcami jej upadku

- Nauczyłem się tego. Jasne, nie mogę wyrzucić z głowy wszystkiego w stu procentach, to zależy też od tego, jak duży jest problem, jak ważny jest on dla mnie osobiście. Kiedyś trzymałem to wszystko w środku. Byłem pewien, że sam sobie z tym poradzę, a wtedy problemy znikną. Może to działać przez krótką chwilę, ale na dłuższą metę zawsze coś zostaje. Teraz staram się zawsze rozmawiać o sprawach, które są dla mnie ważne. Kiedy się czymś dzielę, to czasami sam wymyślam rozwiązanie. To działa z moją żoną. Jest trenerem, była mistrzynią świata w karate i często dokładnie rozumie, co mam na myśli lub chcę powiedzieć. Czasami musi po prostu słuchać  i poprawiać mnie, jeśli się mylę. Razem znajdujemy najlepszy sposób – wyjaśnia "Lewy".

- Bieganie i podawanie to nie są trudne rzeczy, jeśli trenowałeś je przez wiele lat. Ale żeby strzelić bramkę, mając przed sobą stoperów i bramkarza, musisz podjąć decyzję w ciągu milisekund. I czasami, kiedy masz problemy, nie masz czasu na podjęcie odpowiedniej decyzji. Dlatego czysta głowa to ważna sprawa zwłaszcza dla napastników – powiedział napastnik Bayernu.

Mecz Bundesligi Bayern Monachium - VfB Stuttgart, 20.03.2021Lewandowski musi strzelić tym klubom. Legendarny rekord na wyciągnięcie ręki

Lewandowski dla GQ: "Czasami chciałbym być anonimowy"

Lewandowski w rozmowie z GQ wyjawił też, że bycie popularnym ma swoje ciemne strony. W jego przypadku nawiązywanie nowych znajomości nie jest proste. - W życiu spotkałem wiele osób, które po prostu chciały mnie wykorzystać i nie byli dla mnie w porządku. Dopóki nie miałem dzieci, byłem też bardzo skryty jeśli chodzi o życie prywatne. Kiedy urodziły się moje dzieci zrozumiałem, co to znaczy być ojcem i co jest ważne w życiu. Najważniejsza jest rodzina. Nawet po porażce czy złych chwilach, kiedy wracam do domu, wita mnie śmiech i radość. To również uczyniło mnie bardziej otwartą, towarzyską osobę. Jestem za to wdzięczny moim dzieciom – mówi Lewandowski.  

Polak przyznaje, że popularność daje mu się we znaki. Tym bardziej teraz, kiedy jest uważany za najlepszego piłkarza na świecie. - Chciałbym po prostu iść na spacer z rodziną bez poczucia bycia obserwowanym przez cały czas. Nie zrozumcie mnie źle, większość ludzi jest dla mnie bardzo miła. Ale czasami chciałbym być anonimowy – przyznaje Lewandowski.