Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niemcy ujawnili genezę konfliktu Flicka z władzami Bayernu. "Teraz się zamknij"

Dziennikarze niemieckiego "Bilda" uważają, że konflikt między Hansim Flickiem a Hasanem Salihamidziciem rozpoczął się już w styczniu ubiegłego roku. Tego pierwszego może już zabraknąć w klubie po zakończeniu tego sezonu.

To wtedy Hansi Flick, który pierwszym trenerem był dopiero dwa miesiące, przeprowadził analizę składu na obozie w Dosze i poprosił zarząd o sprowadzenie dwóch zawodników: obrońcy i skrzydłowego. - Salihamidzić był zaskoczony tymi oświadczeniami - czytamy w "Bildzie". Dzień później odpowiedział trenerowi publicznie, że jest zaskoczony planami szkoleniowca i nie jest fanem zdradzania planowania składu do mediów. Wówczas Karl-Heinz Rummeninge miał wykonać telefon do Kataru i spytać zainteresowanych, co się między nimi dzieje.

Zobacz wideo Bayern odpadł z Ligi Mistrzów. "Bardzo krótka kołderka i absolutna desperacja"

Inny pomysł na transfery

Kilka dni później Salihamidzić w rozmowie z tygodnikiem "Sport Bild" przyznał, że do systemu Bayernu nie pasuje Timo Werner. Flick przeczytał to ze zdezorientowaniem, bo marzył o pozyskaniu tego zawodnika, który ostatecznie potem trafił do Chelsea Londyn. A Salihamidzić w zamian przeprowadził transfer Leroya Sane. To jednak nie koniec - zamiast dwóch lub trzech nowych zawodników, których chciał Flick, Bayern sprowadził tylko Alvaro Odriozolę, który grał w Monachium mało.

Pod koniec marca ubiegłego roku "Sport Bild" po raz pierwszy spór między Flickiem, a Salihamidziciem nazywa "walką o władzę". Konflikt chce ugasić Oliver Kahn, dyrektor wykonawczy Bayernu Monachium, który zaprasza ich na spotkanie do klubu. Zwaśnione strony wykazują chęć lepszej współpracy w przyszłości.

Gol dla PSGSensacja w LM! Triumfator ostatnich pięciu edycji wreszcie przegrał. Zmiana warty

Po zakończeniu ubiegłego sezonu Salihamidzić sprowadza w okienku transferowym aż ośmiu piłkarzy. Flick nie jest jednak znów zadowolony z transferów, bo np. chciał Calluma Hudsona-Odoia, a dostał innego skrzydłowego, Douglasa Costę. Kilka dni później trener Bayernu przeżył kolejne rozczarowanie, bo Bayern nie podpisuje nowego kontraktu z Davidem Alabą, którego trener nazywa szefem obrony.

Konflikt znów zaostrza się na początku tego roku. Flick jest wściekły, bo Salihamidzić nie pozwala mu brać udziału w pracach nad planowaniem składu. Były bośniacki piłkarz omija ten temat podczas dwutygodniowych spotkań z Kahnem, Rummenigge. A w połowie lutego po przegranym na wyjeździe 1:2 meczu z Eintrachtem Frankfurt, Salihamidzić mówi do Flicka: "Teraz się zamknij".

Miesiąc później "Sport Bild" dowiaduje się o konflikcie i artykuł tytułuje: "Konflikt między Brazzo i Flickiem". W tym okresie Flick i Salihamidzić rozmawiają tylko o najważniejszych sprawach klubowych. Na dłuższą rozmowę umówili się przed rewanżowym starciem Ligi Mistrzów z Lazio Rzym, ale zajmuje ono zaledwie kilka minut. Obie strony kilka dni później zawarli znów rozejm. Wydaje się, że wreszcie może być koniec konfliktu i nadejdą lepsze czasy w Monachium.

Na krótko. Na początku kwietnia Salihamidzić przed pierwszym meczem ćwierćfinałowym LM z PSG ogłosił, że nie zostanie przedłużona umowa z Jeromy Boatengiem. Miało to rozwścieczyć Flicka. "Nie wiem, czy na pewno nas opuści. Nikt mi nic nie powiedział - mówił do dziennikarzy. Kilkadziesiąt godzin później Rummeninge apeluje do osób odpowiedzialnych za Bayern. - Wszyscy musimy działać razem, musimy współpracować harmonijnie, lojalnie i profesjonalnie. Takie jest moje żądanie wobec kierownictwa sportowego, które zawsze wyróżniało FC Bayern - przyznaje w rozmowie z "Bildem".

Trzy kluby odmówiły przystąpienia do Superligi. Trzy kluby odmówiły przystąpienia do Superligi. "Nieodwracalne uszkodzenie rozgrywek"

Tymczasem w sobotę Flick ogłosił, że po sezonie pożegna się z Bayernem. Ale monachijski klub wydał w niedzielne południe komunikat, w którym informuje, że nie zgadza się na jednostronne rozwiązanie umowy, zapowiadając kontynuowanie rozmów. Z Bayernem może też pożegnać się Miroslav Klose.